Koniec epoki kiepskich remasterów gier. NVIDIA DLSS 5 krzyżuje plany wydawców odgrzewanych kotletów
Jednym z najciekawszych elementów, związanych z wyciekiem DLSS 5, są nadchodzące zmiany w obowiązującym schemacie biznesowym na rynku gier.
Wygląda na to, że to wreszcie koniec "ery odgrzewanego kotleta", czyli zbijania fortuny przez część wydawców gier na kiepskich, skleconych naprędce remasterach.
Podejrzewam, że wielu wydawców musi obecnie zgrzytać zębami, uświadamiając sobie, że autorzy modów, przy wsparciu NVIDIA DLSS 5, właśnie wywracają do góry nogami przemysł produkcji remasterów. Starsze gry, z nieoficjalnie zaimplementowanym DLSS 5, wyglądają często szokująco dobrze. Tak pięknie, że wydawanie oficjalnych remasterów przestaje mieć w zasadzie sens.
Nie musimy się już nawet prosić PlayStation o remaster Bloodborne, czyli jeden z najbardziej pożądanych projektów świata. Robotę wykonali już modderzy. Najpierw powstał emulator ShadPS4, a teraz Bloodborne przeszło na PC metamorfozę z nieoficjalną implementacją DLSS 5 (w formie moda). Jak to wygląda w akcji możecie sprawdzić na poniższym materiale wideo.
W innym filmiku możemy przyjrzeć się, jak wygląda z nieoficjalną implementacją NVIDIA DLSS 5 Call of Duty: WW2. Tutaj rezultaty zastosowania nowej technologii NVIDIA są jeszcze lepsze niż w Bloodborne. Warto przy tym zwrócić uwagę na to, jak stabilny już teraz, nawet w postaci moda, jest tutaj obraz, jeśli tylko tematem zajmuje się osoba, które nie przesadza z ustawieniami DLSS 5. A to tylko początek rozwoju tej technologii. NVIDIA zapowiada m.in. duży przyrost wydajności, który zostanie wdrożony już jesienią.
Imponujący jest też fanowski mod DLSS 5 w The Evil Within 2. Gra wygląda z technologią NVIDIA, jakby właśnie otrzymała oficjalny remaster.
Po więcej materiałów z włączonym DLSS 5, m.in. w Wiedźminie 3, który już 29 września otrzyma darmowy remaster (brawa dla CD Projekt RED za ten ruch!), odsyłam Was do tego newsa.