Polacy walczą z cenzurą szalejącą w branży gier. Piękne zachowanie graczy wspierających Swords & Slippers
Obłęd purytanizmu i cenzury w grach zaszedł tak daleko, że wielkim wydawcom przeszkadza dziś kobiece piękno. Polskie studio Mass Creation postanowiło z tym powalczyć.
Warszawska ekipa podkreśla, że musi wydać swój hack and slash pt. Swords & Slippers własnym sumptem. A to z tego powodu, że wydawcy ocenzurowaliby ich wizję, skoncentrowaną na eksponowaniu kobiecego piękna i pikantnej fabuły.
Polski zespół uruchomił niedawno zakładkę Steam gry, a przy tym stronę Patreon, na której można wspierać projekt finansowo. Od czasu, gdy ostatni raz pisaliśmy o tym tytule (11 sierpnia), ekipa poczyniła duże postępy dzięki wsparciu graczy. Zamiast ok. 40 tys. zł miesięcznie, warszawskie studio otrzymuje już ponad 55 tys. zł miesięcznie na swoje przedsięwzięcie. Na Steam gra została już przypisana do list życzeń ponad 300 tys. użytkowników.
Ekipa, która stworzyła wcześniej m.in. Hamster Playground, Shing! oraz Date Z, szykuje dla nas tym razem hack and slash z motywami randkowymi, podany w formule roguelite, w którym wcielimy się kilka księżniczek, walczących z armią złych macoch.
Gra kojarzy się niektórym tak mocno z dalekowschodnimi klimatami (choćby z koreańskim Stellar Blade), że była już nazywana przez pomyłkę "japońskim roguelitem". Polskie studio szybko wyjaśniło, że rozumieją, skąd takie skojarzenia, ale to oczywiście błędne konotacje.
Poniżej możecie sprawdzić nowy, gameplayowy zwiastun Swords & Slippers (po więcej ślicznych filmików odsyłam Was do poprzedniego newsa na PPE). Gra funkcjonuje już w formie dema dla osób wspierających projekt na Patreon, a przy zastrzyku finansowym, jakie uzyskało studio, możliwy będzie pewnie szybki progres. Miejmy nadzieję, że ten pecetowy projekt otrzyma dzięki temu również konsolowe edycje.