Co po Wiedźmin 3 Remastered i Pieśni Przeszłości? CD Projekt RED mówi o "niespodziankach"
Podczas gdy większość branży wciąż analizuje wieści o wyznaczeniu okna premierowego Wiedźmina 4 dopiero na 2028 rok, w cieniu głównych nagłówków pojawiła się informacja, która zelektryzowała najwierniejszych fanów uniwersum.
W oficjalnych komunikatach studia padła bowiem wyraźna deklaracja, że zanim nowa saga ujrzy światło dzienne, gracze otrzymają jeszcze „bardzo dużo” wiedźmińskich atrakcji - a nadchodzący dodatek Songs of the Past, planowany na 2027 rok, jest zaledwie jednym z elementów tej układanki.
Ostatnie dni przyniosły już kilka potężnych ogłoszeń, takich jak zapowiedź odświeżonego wydania Wiedźmina 3 oraz zaskakująca współpraca z firmą Blizzard Entertainment. Sformułowanie użyte przez przedstawicieli CD Projektu jasno jednak sugeruje, że to nie koniec niespodzianek, a polski deweloper może mieć w zanadrzu zupełnie nowe, nieujawnione dotąd projekty mające wypełnić kilkuletnią lukę przed nadejściem „Czwórki”.
Wszyscy skupili na:
— Mariusz Rogacki (@RogackiMariusz) August 24, 2026
"The Witcher 4 is targeting a 2028 release window."
Mnie natomiast zainteresował fragment:
"Until then there be plenty more of The Witcher to come INCLUDING Songs of the Past when it launches in 2027"
Czyli DLC nie jest jedynym co CDR ma do zaprezentowania? https://t.co/fnKNa64ons
W sieci błyskawicznie ruszyła giełda spekulacji na temat tego, co dokładnie kryje się pod obietnicą dostarczenia kolejnych wiedźmińskich doświadczeń. Społeczność wskazuje na możliwość powstania mniejszych projektów spin-offowych, kolejnych niespodziewanych kolaboracji z globalnymi markami czy nawet zapowiedzi nowych inicjatyw, takich jak animacje czy komiksy rozwijające nieznane dotąd wątki Kontynentu. Zawsze coś, prawda?
Wygląda na to, że strategia rodzimego giganta zakłada intensywne podtrzymywanie zainteresowania marką na długo przed debiutem nowej trylogii planowanej na 2028 rok.