Activision nigdy się nie nauczy. Modern Warfare 4 obiektem drwin
Seria Call of Duty po raz kolejny mierzy się z falą krytyki związanej z wykorzystywaniem sztucznej inteligencji w procesie twórczym. Choć pierwsze kontrowersje wokół generowanych grafik pojawiły się już przy okazji płatnych pakietów kosmetycznych w poprzednich częściach, najnowsze Modern Warfare 4 dowodzi, że wydawca nie zamierza rezygnować z tej technologii.
Obecność elementów wspomaganych przez algorytmy została oficjalnie potwierdzona w karcie produktu na platformie Steam, a gracze biorący udział w testach wersji beta natychmiast zaczęli tropić wątpliwe wizualnie zasoby.
Użytkownicy mediów społecznościowych szybko wypunktowali podejrzane elementy otoczenia na udostępnionych mapach wieloosobowych. Wśród najgłośniejszych przykładów znalazły się stylizowane postacie na burtach pojazdów z nienaturalnie zlewającymi się krawędziami ubrań i włosów, a także grafiki reklamowe na automatach z gumami czy plakatach przekąsek.
Also @CallofDuty, been using AI in production again i see? pic.twitter.com/T3hOebuvI9
— DANNYonPC (@DANNYonPC) August 21, 2026
Na ilustracjach widać charakterystyczne dla generatorów artefakty - nienaturalnie gładkie cieniowanie, zniekształcone paski czy nakrycia głowy wtapiające się bezpośrednio w modele narysowanych postaci.
I found the AI chips that were data mined last year pic.twitter.com/dbMWRG7qXp
— BiggieShmac (@BiggieShmac) August 22, 2026
Sytuacja budzi spore rozgoryczenie w społeczności, zwłaszcza że mowa o jednej z najbardziej dochodowych marek w historii elektronicznej rozrywki. Fani zwracają uwagę, że przy wielomilionowych budżetach i zaangażowaniu licznych zespołów deweloperskich sięganie po generowane grafiki tła sprawia wrażenie niepotrzebnego cięcia kosztów kosztem jakości i unikalnego stylu.