Bazzite 44 oficjalnie. Linux dla graczy z mnóstwem nowości
Bazzite Deck, najpopularniejsza – obok oficjalnego SteamOS – dystrybucja Linuksa dla handheldów, ma nową wersję. Wydanie oznaczone numerem 44 to nie tylko liczne modyfikacje, ale też celebracja 5. rocznicy utworzenia Universal Blue, społeczności odpowiadającej za system.
Czym jest ten cały Bazzite? - zapytacie. To wyspecjalizowany system operacyjny dla graczy, który powstał po to, by umożliwić przekształcenie generycznych handheldów PC-towych w urządzenia naśladujące Steam Deck. Należy do rodziny Fedora Atomic, cechującej się mnóstwem unikatowych i nowoczesnych rozwiązań. Jednym z nich jest paradygmat niezmienności, co najprościej rzecz ujmując, oznacza że krytyczne pliki systemowe są w trybie tylko do odczytu. Niewtajemniczony użytkownik ani złośliwe oprogramowanie nie mogą ich zepsuć. Idąc dalej, aktualizacje pobiera jako całe obrazy, bez podmieniania zawartości w locie. Stąd nowości stają się aktywne dopiero po restarcie, ale w razie awarii OS może łatwo wrócić do stanu początkowego. Wreszcie, dla bezpieczeństwa i stabilności aplikacje uruchamia w izolowanych kontenerach.
W myśl statystyk twórców z Bazzite korzysta około 110 000 ludzi każdego miesiąca. Niewiele, ale liczba ta bardzo szybko rośnie, bo jeszcze na początku 2026 roku wynosiła około 50 000. Niebagatelne znaczenie ma przy tym rosnąca popularność handheldów, bo choć system dostępny również w regularnej wersji dektopowej, otwierającej się na klasycznym pulpicie, popularność zdobywa głównie jako opcja dla urządzeń takich jak ASUS ROG Ally czy Lenovo Legion Go. Z oryginalnym SteamOS wygrywa znacznie szybszym wprowadzaniem zgodności z nowymi modelami sprzętu, a wielu dodatkowo ceni sobie jego prostotę. Przykładowo, aby zainstalować i skonfigurować w Bazzite narzędzia pokroju Lossless Scalling, kompletnie nie musisz znać się na Linuksie i jego terminalu. System ma bowiem zintegrowaną świetną aplikację Portal, która bogaty wachlarz czynności pozwala wykonać dosłownie jednym kliknięciem w dedykowane im przyciski.
Nieoficjalny charakter Bazzite długo jednak sprawiał, że było to rozwiązanie o miejscami dość niezgrabnym UX. Tu chyba najbardziej obrazowym przykładem jest to, że system musiał mieć drugie – obok tego ze Steam – menu do regulacji ustawień wydajności czy kontrolerów. Nie dawał więc znanego ze Steam Decka komfortu, gdzie rozwijamy jeden panel boczny i mamy komplet opcji, lecz musiał utrzymywać w tle dodatkowy proces Handheld Daemon (HHD). Na szczęście, jak zapewniają twórcy z Universal Blue, nowe wydanie 44 powstaje m.in. właśnie po to, by zakulisowego bałaganu uniknąć. Bazzite 44 korzysta z domyślnego Menedżera SteamOS, dzięki czemu staje się produktem dojrzalszym i bardziej eleganckim, a tym samym kluczowe nowości obejmują:
- InputPlumber do obsługi kontrolerów, czyli zaawansowane narzędzie zarządzające i trasujące sygnały wejściowe, które pozwala niemal dowolnie modyfikować ustawienia kontrolera, by ten zależnie od potrzeb zachowywał się np. jak DualSense albo Steam Controller.
- SteamOS Manager do kontroli parametrów zasilania i wydajności, zamiennie z PowerStation w przypadku urządzeń obecnie niewspieranych przez oficjalny menedżer.
- OpenGamepadUI jako nakładka w miejscu awaryjnego HHD – daje możliwość skonfigurowania bardziej egzotycznych opcji, niedostępnych na Steam, choćby podświetlenia w niektórych handheldach, a prócz tego może być alternatywnym dla Steam agregatorem gier.
- Cardwire – działający na poziomie jądra systemu menedżer kart graficznych, przydatny głównie w laptopach posiadających zarówno iGPU, jak i dGPU, ale zdatny także do płynnego przełączania pomiędzy kartą zintegrowaną a zewnętrzną w przypadku handheldów z obsługą Thunderbolt.
- Przebudowany Bazzite Portal, graficzna aplikacja do konfiguracji systemu, a także zupełnie nowy, bardzo przyjazny dla użytkownika interfejs aktualizacji samego OS-u.
- Nowe jądro zoptymalizowane przez Kolektyw Open Gaming, nowa wersja sklepiku z aplikacjami Bazaar czy nowe sterowniki graficzne Mesa – w końcu natywne wsparcie dla najnowszych AMD HDMI 2.1 FRL, ALLM i VRR.
Oczywiście tak duża rewolucja, realizowana rękoma hobbystów, nie może obejść się bez kilku drobnych zgrzytów po drodze. Wiadomo, że aktualnie w handheldach Lenovo Legion Go pierwszej generacji może nie działać żyroskop. Utrudniona została z kolei regulacja podświetlenia na ASUS ROG Ally, bo aby zmienić kolor światła wokół analogów, należy przełączyć kontroler w tryb emulacji DualSense, albo skorzystać z zewnętrznej wtyczki do Decky Loader. Niemniej całokształt wydania 44 jest przez użytkowników powszechnie chwalony. Dodajmy dla kronikarskiej uczciwości, obraz z systemem tradycyjnie pobierzecie z witryny twórców. I skorzystać można zarówno z wersji handheld, bootującej wprost do Steam Big Picture, jak i klasycznego wariantu desktop. W puli pozostają też dwa środowiska graficzne samego pulpitu, KDE oraz GNOME. Pierwsze to wypisz, wymaluj Steam Deck, a drugie zdaje się być subiektywnie lepsze pod ekrany dotykowe.