Fani nie prosili o kontynuację, ale Netflix zdecydował inaczej... Aktorskie anime powraca
Netflix nie zamierza rezygnować z aktorskich adaptacji popularnych animacji. Platforma rozwija kolejne sezony „One Piece” oraz „Awatara: Legendy Aanga”, ale postanowiła również powrócić do serialu, który wywołał znacznie więcej kontrowersji. Mowa o „Yu Yu Hakusho”, którego pierwsza odsłona została skrytykowana przez część fanów za zbyt szybkie tempo i drastyczne skrócenie materiału źródłowego. Najwyraźniej wyniki oglądalności okazały się jednak na tyle dobre, że Netflix chce kontynuować historię Yusuke Urameshiego.
Serwis potwierdził, że drugi sezon aktorskiego „Yu Yu Hakusho” powstanie, a jego zdjęcia mają rozpocząć się już w październiku. Data premiery nie została jeszcze ujawniona, lecz zapowiedź sugeruje, że serial przejdzie do wydarzeń związanych z Turniejem Zjednoczenia Świata Demonów. Rodzi to pytania o los rozdziału „Chapter Black”, który w oryginale poprzedzał ten fragment historii. Netflix może więc ponownie zdecydować się na połączenie kilku wątków lub całkowicie pominąć część mangi.
Podobne podejście było największym problemem pierwszego sezonu, który skompresował obszerne historie i sprowadził uwielbiany Mroczny Turniej niemal do pojedynczego epizodu. Choć wygląd postaci i część scen walki spotkały się z pochwałami, wielu widzów uważało, że pięć odcinków nie wystarczyło do właściwego rozwinięcia opowieści. Drugi sezon będzie więc dla twórców okazją do naprawienia błędów, ale zarazem kolejnym testem cierpliwości fanów. Pozostaje liczyć, że tym razem Netflix pozwoli historii nabrać nieco więcej oddechu.