Intel reaguje na kryzys. Też wyciąga z szafy starocie
Firma Intel zdaje sobie sprawę, że na rynku sprzętu komputerowego zapanował kryzys dostępności komponentów - przyznaje przedstawiciel z rozmowie z Tom's Hardware. Rozwiązanie? Odkurzenie starszych rozwiązań.
Po tym, jak AMD w obliczu panującego kryzysu dostępności podzespołów zdecydowało się przywrócić do łask kilkuletnie układy Ryzen 5000 oraz 7000, kwestią czasu pozostawało aż na podobne ruchy zdecyduje się konkurencyjny Intel. I cóż, jak poinformował przedstawiciel Niebieskich Robert Hallock w wywiadzie dla Tom's Hardware, maszyna właśnie rusza, a do sklepów powrócą jednostki z serii Raptor Lake.
Układy Raptor Lake szerzej znane są jako Intel Core 13. oraz 14. generacji. Na rynku pojawiły się w 2022 roku, wykorzystując proces litograficzny klasy 10 nm, podstawkę LGA 1700 i hybrydowy kontroler pamięci, co w dzisiejszych czasach ma kluczowe znaczenie. Otóż chipy te można sparować zarówno z deficytowymi modułami DDR5, jak i nieco łatwiej dostępnymi DDR4. W dodatku niektóre płyty głównie wspierają oba rozwiązania, więc użytkownik w teorii zyskuje możliwość złożenia komputera na szybko, po czym jego rozbudowy w przyszłości.
Co prawda ostatnio dostępność Raptor Lake nie była najlepsza, a to pociągnęło za sobą wyraźny wzrost ich cen, ale Hallock przekonuje, że najpopularniejsze modele wrócą do sklepów. Jednym z nich ma być chętnie wybierany przez graczy Core i5 14600K, który przez długi czas kosztował poniżej 800 zł, by zaliczyć w tym roku niespodziewany skok wartości o nawet 50%. Intel wedle zapewnień chce uniknąć takich obrazków i - poprzez poprawę dostępności - urealnić ceny.
Przedstawiciel uspokaja przy tym, że powrót do przeszłości nie wpłynie na rozwój nowych jednostek. Intel Core Ultra serii 400, a więc Nova Lake, mają pojawić się zgodnie z pierwotnymi zapowiedziami, w pierwszej połowie 2027 roku.