Epic Games Store jak Steam. Też spogląda poza Windowsa
Epic Games Launcher dostanie oficjalną wersję dla Linuksa - potwierdził pracownik firmy podczas czatu z użytkownikami. Szczegóły nie są jeszcze znane, ale tak czy inaczej wiemy, że będzie to drugi po Steam duży sklepik cyfrowy, który opuści mury Windowsa.
Przez lata mogło się wydawać, że jeśli grać na PC, to tylko na Windowsie. Co by nie mówić, Valve i ich Steam ten pogląd zdołali ostatnio poważnie nadszarpnąć, a rewelacyjna warstwa zgodności Proton zwalnia z dodatkowej pracy deweloperów. Gry, docelowo pisane dla systemu Microsoftu, po prostu działają także na Linuksie, o czym przekonuje się już nie tylko ponad 5 mln posiadaczy Steam Decka, ale też ci wszyscy, którzy instalują na swych komputerach dystrybucje takie jak Bazzite czy CachyOS.
Problem polega jednak na tym, że o ile Steam pod Linuksem radzi sobie całkiem dobrze, o tyle z innymi sklepikami bywa różnie. W gry z Game Passa, co zrozumiałe, zagramy tylko w streamingu. Tymczasem platformy jak Amazon, GOG czy właśnie tytułowy Epic Games wymagają zewnętrznego oprogramowania, Heroic Games Launcher, które wprawdzie jest całkiem stabilne, ale to zawsze tylko fanowski substytut.
Epic Games Store is getting official Linux support, Epic says it is coming “soon” https://t.co/Ll4IZTwvkQ pic.twitter.com/YDNsHuiiJq
— VideoCardz.com (@VideoCardz) August 14, 2026
Dobra wiadomość, jak ujawnił pracownik Epic podczas AMA z fanami, natywny launcher dla pingwina jest obecnie w przygotowaniu. Niestety konkretne terminy nie padły, a sam przedstawiciel podkreślił konieczność przeprowadzenia poważniejszych prac niż samo uruchomienie binarki, jednak taka deklaracja to niewątpliwie ważny krok na drodze do uniezależnienia graczy od rozwiązań Microsoftu. Oczywiście nie zmienia to faktu, że tym samym rodzą się kolejne pytania, choćby o kompatybilność poszczególnych gier, z Fortnite na czele. Cóż, tu trzeba uzbroić się w cierpliwość.
Fortnite jako tytuł bazujący na zabawie online obecnie ma ten sam problem co lwia część innych multiplayerów, otóż pod Linuksem nie działa jego anti-cheat. I nie jest to przeszkoda łatwa do obejścia, gdyż oprogramowanie zabezpieczające przed oszustami działa na poziomie jądra Windows i nie da się w prosty sposób zmapować jego instrukcji poprzez warstwę translacji. Kilka narzędzi, na przykład Easy AntiCheat, ma dedykowaną wersję dla Linuksa, ale jej wykorzystanie zależy od woli twórców danej gry. Co wymyśli Epic, pozostaje zagadką.