Take-Two zadowolone z Borderlands 4. Krytyka graczy nie zmieni planów dotyczących rozwoju gry
Choć „Borderlands 4” od premiery wzbudza mieszane reakcje - zwłaszcza wśród pecetowych graczy - Take-Two nie ma powodów do niepokoju.
Wydawca przekonuje, że gra osiąga oczekiwane wyniki sprzedaży i nadal pozostaje jednym z najważniejszych projektów Gearbox Software.
Szef Take-Two, Strauss Zelnick, w rozmowie z IGN zapewnił, że opinie części graczy nie wpłynęły na plany dotyczące rozwoju marki. Jak podkreślił, firma jest zadowolona zarówno z wyników sprzedaży, jak i ocen gry, dlatego konsekwentnie rozwija produkcję poprzez kolejne dodatki.
Dowodem na to jest kontynuacja wsparcia po premierze. Pod koniec lipca zadebiutował Bounty Pack 4: Murders and Acquisitions, który wprowadził nową misję, skórkę Łowcy Krypt oraz legendarny karabin snajperski. Już 10 września gracze otrzymają Bounty Pack 5, a wraz z nim nowego Vault Huntera o pseudonimie Loveless oraz fabularne rozszerzenie Story Pack 2: FL4K and the Last Resort.
Nie oznacza to jednak, że wokół gry panuje wyłącznie pozytywna atmosfera. Borderlands 4 nadal ma mieszane recenzje na Steamie. Część użytkowników krytykuje optymalizację wersji PC, a inni uważają, że płatne dodatki oferują zbyt mało zawartości. Pojawiają się nawet opinie, że DLC powinny zostać udostępnione za darmo jako rekompensata za problemy techniczne.
Kontrowersje wzbudza również postawa prezesa Gearbox, Randy'ego Pitchforda. Część graczy zarzuca mu lekceważące podejście do krytyki dotyczącej ceny gry oraz problemów technicznych. W recenzjach na Steamie można znaleźć komentarze, których autorzy deklarują, że nie chcą wspierać finansowo studia właśnie z powodu wypowiedzi szefa Gearbox.
Mimo tego Take-Two pozostaje spokojne. Firma podkreśla, że „Borderlands 4” spełnia biznesowe oczekiwania i nic nie wskazuje na to, aby wydawca zamierzał ograniczać rozwój serii. Wręcz przeciwnie - kolejne dodatki są już zapowiedziane, a wsparcie dla gry ma być kontynuowane jeszcze przez długi czas.