Wielki sukces i gorzka rzeczywistość. Aktorka jednej z lepszych ról w Odysei bez kolejnych angaży
Choć stworzyła jedną z najbardziej chwalonych kreacji w potężnym widowisku Christophera Nolana, Samantha Morton zmaga się z ponurą rzeczywistością branży filmowej.
Uwaga na mały spoiler!
Brytyjska aktorka, która w nowej adaptacji Odysei wcieliła się w mitologiczną czarownicę Kirke - zamieniającą w świnie towarzyszy Odysa - ujawniła w wywiadzie, że od zakończenia zdjęć do tej produkcji minął już cały rok, a ona wciąż nie otrzymała żadnej nowej propozycji zawodowej. Jej rola zdobyła zachwycające recenzje i została uznana przez wielu krytyków za najlepszy punkt całej gwiazdorskiej obsady, jednak nie przełożyło się to na kolejne angaże.
Mimo wsparcia ze strony doświadczonych agentów oraz imponującego dorobku artystycznego, w tym dwóch nominacji do Oscara, 49-letnia aktorka otwarcie mówi o ograniczeniach, z jakimi mierzą się dojrzałe kobiety w Hollywood. Wskazuje, że z wiekiem propozycje stają się rzadkością, a polityka i realia współczesnego przemysłu filmowego uległy drastycznym zmianom.
Wyznaje, że propozycja od Nolana dała jej ogromną nadzieję na kontynuację kariery na najwyższym poziomie, lecz obecny brak zainteresowania ze strony reżyserów i producentów po raz kolejny wystawia jej cierpliwość na próbę.