Jon Bernthal chętny na więcej Punishera. Aktor nie zamierza kończyć na jednym filmie
Jon Bernthal ponownie wcielił się w Franka Castle'a w filmie Spider-Man: Brand New Day, ale aktor nie ukrywa, że nie chce, aby był to ostatni występ Punishera w MCU.
Gwiazdor zdradził, że ma znacznie większe ambicje wobec tej postaci i chciałby pokazać na ekranie zupełnie nowy etap jej historii.
Jon Bernthal po raz pierwszy zagrał Punishera w serialu Netfliksa w 2017 roku. Produkcja doczekała się dwóch sezonów, a po jej zakończeniu wydawało się, że Frank Castle zniknie z ekranów na dobre. W 2026 roku bohater jednak powrócił - najpierw w specjalnym widowisku The Punisher: One Last Kill, a następnie na dużym ekranie w Spider-Man: Brand New Day.
W rozmowie z Rotten Tomatoes aktor przyznał, że chciałby dalej rozwijać postać i pokazać ją z nieco innej strony. Jak podkreślił, interesuje go historia Franka, który potrafi służyć innym i uczcić pamięć bliskich nie tylko poprzez zemstę, ale także poprzez swoje działania.
Jednocześnie aktor nie zamierza łagodzić charakteru Punishera. Według niego Frank Castle nie powinien być bohaterem, który za wszelką cenę próbuje zdobyć sympatię widzów. Bernthal uważa, że siłą tej postaci jest jej bezkompromisowość i gotowość do podejmowania trudnych, często niepopularnych decyzji.
Na razie Marvel nie ujawnił, jakie są dalsze plany wobec Punishera po wydarzeniach ze Spider-Man: Brand New Day. Słowa Bernthala pokazują jednak, że sam aktor jest gotowy na kolejne występy i liczy, że Frank Castle jeszcze nieraz odegra ważną rolę w filmowym uniwersum Marvela.