Kolejne social media zaczynają walkę z internetową papką. Użytkownicy dostaną nowe narzędzie przeciwko AI
Generatywna sztuczna inteligencja miała ułatwić przygotowywanie treści, ale w mediach społecznościowych coraz częściej oznacza także zalew identycznie brzmiących wpisów, przygotowanych bez większego wysiłku. LinkedIn najwyraźniej uznał, że problem zaszedł już za daleko, dlatego użytkownicy otrzymają możliwość wskazywania publikacji przypominających masowo produkowaną „AI-ową papkę”.
W menu zgłaszania pojawi się nowa opcja „Seems like AI slop”, przeznaczona dla materiałów, które zdaniem odbiorców zostały wygenerowane przy minimalnym wkładzie autora. Jednocześnie platforma wycofuje funkcję „enhance post”, wykorzystującą AI do przerabiania wpisów przed publikacją. Zastąpi ją znacznie skromniejsze narzędzie korektorskie, poprawiające błędy gramatyczne i ortograficzne bez ingerowania w indywidualny styl autora.
To dość wyraźna zmiana podejścia: LinkedIn nie rezygnuje całkowicie ze sztucznej inteligencji, ale próbuje ograniczyć jej rolę do wspierania użytkownika zamiast pisania za niego całych postów. Pozostaje jednak pytanie, czy społeczność będzie potrafiła odróżnić niskiej jakości automatyczną treść od wpisu zwyczajnie napisanego w schematyczny sposób — i czy nowe zgłoszenia nie staną się kolejnym narzędziem do uciszania osób, których styl komuś po prostu nie odpowiada.
LinkedIn is introducing a new way for users to report low-quality AI-slop posts.
— Pirat_Nation 🔴 (@Pirat_Nation) July 31, 2026
The new "Seems like AI slop" option lets people flag content they believe is made with little effort using AI.
The company is also retiring its AI-powered "enhance post" feature and it's rolling… pic.twitter.com/dQj2Q7ovyw