Ubisoft mówi to wprost (i nawet się nie wstydzi): Nie opłaca się robić nowych gier
Ubisoft uważa, że remake'i stają się jednymi z najbardziej opłacalnych projektów w portfolio firmy. Sukces „Assassin's Creed Black Flag Resynced” ma potwierdzać, że odświeżanie klasycznych produkcji może przynosić wyższe zyski niż tworzenie nowych gier od podstaw.
Podczas prezentacji wyników finansowych za pierwszy kwartał roku fiskalnego 2027 dyrektor finansowy Ubisoftu Frédérick Duguet wyjaśnił, że remake'i wymagają mniejszych nakładów na produkcję i marketing, a jednocześnie korzystają z rozpoznawalności znanych marek.
Spodziewamy się, że ten projekt przyniesie lepsze wyniki finansowe. Korzystamy z rozpoznawalności gry, dzięki czemu możemy ograniczyć wydatki na marketing. To zupełnie inny model ekonomiczny.
Według Dugueta twórcy mogą wykorzystywać część zasobów z oryginalnych gier, jednocześnie dodając nowe mechaniki, współczesne technologie i usprawnienia. Dzięki temu całkowity budżet pozostaje znacznie niższy niż w przypadku produkcji całkowicie nowego tytułu.
Ubisoft ujawnił również, że „Assassin's Creed Black Flag Resynced” sprzedał się w 3,5 mln egzemplarzy w ciągu dwóch tygodni, przekraczając wewnętrzne prognozy firmy. Wydawca zapowiedział już kolejny remake – „Rayman Legends Retold”, który zadebiutuje w październiku.
Jednocześnie podkreślono, że odświeżone wersje klasyków nie zastąpią nowych odsłon największych serii, ale będą odgrywać coraz ważniejszą rolę w strategii wydawniczej Ubisoftu.