Wyciekły tajne plany Apple. iPhone 18 Pro Max dostanie rewolucyjny aparat, ale nowa cena to czyste szaleństwo

Technologie
297V
IPhone 18 Pro
Maciej Zabłocki | Dzisiaj, 15:38
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źrodeł Google

W sieci wybuchła prawdziwa bomba, która zepsuła Apple jedną z największych niespodzianek tego roku. Wszystko za sprawą gigantycznego wycieku wewnętrznych dokumentów firmy Tata Electronics, wykradzionych przez grupę hakerską World Leaks.

W ręce internautów trafiły poufne logi diagnostyczne procesora obrazu, które ze stuprocentową pewnością potwierdzają specyfikację aparatów w nadchodzącym iPhone 18 Pro Max. Choć Apple tradycyjnie milczy i udaje, że nic się nie stało, fani mobilnej fotografii już teraz mają powody do ekscytacji, a jednocześnie - do łapania się za portfele.

Dalsza część tekstu pod wideo

Największą i najbardziej rewolucyjną nowością, którą ujawniły dokumenty, jest całkowicie nowy sensor główny - Sony IMX905. Choć rozmiar pojedynczego piksela pozostanie bez zmian i wyniesie 1,22 mikrometra, Apple nareszcie wprowadzi technologię, na którą użytkownicy czekali od lat. Chodzi o zmienną przysłonę, która pozwoli na fizyczną kontrolę nad ilością wpadającego światła oraz głębią ostrości. Logi diagnostyczne wprost opisują bloki kalibracyjne odpowiedzialne za ruchomy mechanizm obiektywu. I choć konkurencja ze świata Androida oferuje to rozwiązanie od dłuższego czasu, w świecie smartfonów z logo nadgryzionego jabłka będzie to absolutny i niezwykle ważny debiut.

iPhone 18 Pro
resize icon

Jeśli jednak liczyliście na to, że Apple wymieni absolutnie wszystkie obiektywy na pleckach urządzenia, musimy sprowadzić Was na ziemię. Z ujawnionych dokumentów wynika bowiem, że cała reszta fotograficznego arsenału zostanie przeniesiona bezpośrednio z ubiegłorocznego iPhone'a 17 Pro Max. Oznacza to, że za zbliżenia nadal będzie odpowiadać aparat telemetryczny Sony IMX973 z 3-osiową stabilizacją matrycy, a zdjęcia szerokokątne zrobi sensor Sony IMX972. Zestawu dopełni czujnik LiDAR Sony IMX591 oraz przednia kamerka do selfie Sony IMX914. Apple uznało najwyraźniej, że te elementy są wciąż na tyle dobre, że nie ma sensu zmieniać ich na siłę.

Oficjalnej prezentacji całej rodziny iPhone 18 możemy spodziewać się już we wrześniu (jak zwykle). Niestety, te wszystkie technologiczne nowinki oraz szalejące na rynkach ceny pamięci RAM pociągną za sobą bolesne konsekwencje dla naszych oszczędności. Branżowi eksperci alarmują, że Apple planuje podnieść startową cenę modelu Pro Max średnio o kolejne 200 dolarów, czyli w Polsce przełoży się to na ok. 1000-1500 zł więcej. 

Biorąc pod uwagę podatki i polskie realia, szykuje się nam najdroższy telefon w historii marki, który bez problemu przekroczy kolejne psychologiczne granice cenowe. Tym bardziej, że Apple w ostatnim czasie podniosło ceny iPadów, MacBooków i iMaców

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źrodeł Google
Źródło: Notebookcheck

Komentarze (4)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper