Sony wkurzyło kolejnych klientów. Fani zapłacą za… możliwość kupowania
Sony nie ma ostatnio najlepszej passy. Po ogłoszeniu rezygnacji z produkcji nowych gier na płytach od 2028 roku korporacja mierzy się z gigantyczną krytyką graczy, a teraz kolejna decyzja wywołała oburzenie wśród fanów anime.
Należący do Sony Crunchyroll potwierdził duże zmiany w swoim sklepie internetowym. Od sierpnia dostęp do zakupów zostanie ograniczony wyłącznie do klientów opłacających droższe warianty abonamentu Mega oraz Ultimate. Subskrybenci podstawowego planu Fan nie będą mogli kupować produktów w oficjalnym sklepie.
W praktyce oznacza to, że klienci będą musieli płacić około 13,99 lub 17,99 dolarów miesięcznie, by w ogóle otrzymać możliwość wydawania kolejnych pieniędzy. Przed wprowadzeniem zmian Crunchyroll zaoferuje wszystkim abonentom 50-procentowe rabaty na wybrane produkty do końca lipca.
Guess who owns Crunchyroll.
— Does it play? (@DoesItPlay1) July 16, 2026
Remember what happened to a lot of digital content during the Crunchyroll-Funimation merger?
Also, how would all of you feel, if you had to pay 14 bucks a month to even access the PlayStation store?
Still convinced that we should go with the times? https://t.co/Wj0vVDGgGL
Firma tłumaczy swoją decyzję planami mocniejszego skupienia się na limitowanych gadżetach i specjalnych kolekcjach przeznaczonych dla najbardziej zaangażowanych fanów.
Nowy sklep ma oddawać emocje związane z gadżetami dostępnymi wyłącznie podczas konwentów: przedmiotami kolekcjonerskimi, starannie wybranymi premierami oraz produktami z limitowanych serii inspirowanych ukochanymi anime – przekazał Crunchyroll.
Problem polega na tym, że sklep nie oferuje wyłącznie limitowanych figurek czy ekskluzywnych gadżetów. W sprzedaży znajdują się także zwykłe mangi, komiksy i inne produkty, dlatego wielu klientów nie widzi powodu, by dostęp do całej oferty był blokowany za kolejną opłatą.
Sony może tłumaczyć, że chce w ten sposób zapewnić wiernym fanom łatwiejszy dostęp do limitowanych przedmiotów i utrudnić życie skalperom. W momencie, gdy korporacja jest jednak krytykowana za ograniczanie wyboru i ciągłe sięganie do portfeli klientów, nowa decyzja Crunchyroll wygląda wyjątkowo niefortunnie.