Sony Xperia 1 VIII pod lupą. Lekki i udany smartfon, któremu jednak sporo brakuje do absolutnej elity
Najnowszy flagowiec od Sony, ważący zaledwie 200 gramów model Xperia 1 VIII, osiągnął w testach bardzo wysokie noty, jednak japońskiemu producentowi ponownie nie udało się dogonić ścisłej rynkowej czołówki.
Choć urządzenie pozycjonowane jest jako poręczna i lekka alternatywa dla takich gigantów jak Xiaomi 17 Ultra czy iPhone 17 Pro Max, pod kątem czystej specyfikacji technicznej ustępuje miejsca najpotężniejszym rywalom. Co ciekawe, ta powściągliwość w kwestii hardware'u zupełnie nie przekłada się na niższą cenę. Podstawowy wariant smartfona wyceniono na bardzo wysokie 6499 zł, natomiast za topową edycję z 1 TB pamięci i 16 GB pamięci RAM w wyjątkowym kolorze Native Gold przyjdzie zapłacić aż 8699 zł w oficjalnym sklepie producenta.
Niedociągnięcia widać przede wszystkim w trzech kluczowych obszarach, z których pierwszym jest aparat fotograficzny. Podczas gdy konkurencyjne marki chętnie sięgają po najnowsze, gigantyczne sensory Sony i zaawansowane moduły zoomu, japoński producent we własnym flagowcu pozostał przy mniejszej matrycy głównej o rozmiarze 1/1.35 cala, znanej już z poprzednika. Nowy sensor Sony LYT-901 o rozdzielczości 200 Mpix i rozmiarze 1/1.12 cala trafia na razie wyłącznie do topowych smartfonów konkurencji, takich jak Vivo czy Oppo. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku ekranu. Sony uparcie trzyma się rozdzielczości FHD+ w swoim panelu OLED, podczas gdy rywale oferują znacznie ostrzejsze ekrany 1440p.
Wyświetlacz w nowej Xperii nie wspiera zaawansowanych metod przyciemniania DC i PWM, osiąga niższą jasność maksymalną od konkurencji i obsługuje niewiele standardów HDR.
Najbardziej widocznym i bolesnym kompromisem okazuje się jednak akumulator oraz technologia jego ładowania. Choć ogniwo o pojemności 5000 mAh na papierze prezentuje się przyzwoicie, to maksymalna moc ładowania na poziomie zaledwie 30W wypada dziś na rynku wręcz archaicznie.
Pełne uzupełnienie energii zajmuje niemal półtorej godziny, co w dobie nowoczesnych flagowców jest wynikiem bardzo słabym - zwłaszcza jeśli przypomnimy, że już w 2020 roku konkurencyjne smartfony potrafiły naładować podobną baterię w mniej niż pół godziny. Mimo tych wszystkich braków, problemów technologicznych i absurdalnie wysokiej ceny, Xperia 1 VIII wciąż ma w sobie to coś i potrafi szczerze zachwycić w codziennym użytkowaniu, broniąc się unikalnym stylem oraz nienaganną ergonomią. Dajcie znać w komentarzach, czy w ogóle interesują was smartfony Sony i czy bierzecie je pod uwagę.