Xbox może być albo wydawcą gier, albo platformą do grania. Były szef PlayStation wskazuje piętę achillesową

Gry
163V
Xbox logo ogień
Michał Porębski | Dzisiaj, 10:12
XSX|S XPC

W obliczu niedawnych, niezwykle bolesnych zwolnień i restrukturyzacji wewnątrz dywizji gamingowej Microsoftu, w branży na nowo rozgorzała dyskusja o tożsamości i przyszłości marki Xbox. Oliwy do ognia dolał Shawn Layden, niezwykle doświadczony, były wieloletni lider PlayStation, który bezpośrednio odniósł się do działań konkurencji.

Jego zdaniem Microsoft znalazł się w ślepym zaułku, ponieważ od dłuższego czasu próbuje realizować dwie wykluczające się strategie jednocześnie. Xbox chce być tradycyjną, silną platformą konsolową, a z drugiej strony - po gigantycznych zakupach pokroju Activision Blizzard czy Bethesdy - dąży do pozycji największego wydawcy gier na świecie. Według Laydena nie da się pogodzić tych dwóch dróg.

Dalsza część tekstu pod wideo

Biznesowa rzeczywistość rynkowa jest pod tym względem bezwzględna. Aby odnieść sukces jako zamknięta platforma sprzętowa, firma potrzebuje mocnych, unikalnych tytułów na wyłączność - tak jak Nintendo ma Mario, a Sony markę Astro Bot czy God of War. Z kolei model gigantycznego, globalnego wydawcy wymaga dystrybucji wieloplatformowej, by gigantyczne koszty produkcji gier mogły się zwrócić dzięki sprzedaży na każdym możliwym sprzęcie, włączając w to konsole konkurencji.

Próba siedzenia na dwóch stołkach naraz wywołała chaos w szeregach Microsoftu, który z jednej strony udostępnia swoje hity na PlayStation, a z drugiej wciąż próbuje przekonywać graczy do zakupu własnych konsol.

Layden zwraca również uwagę na to, w jak odmienny sposób obie korporacje budowały swoje imperia. Podczas gdy PlayStation przez dziesięciolecia przejmowało studia, z którymi wcześniej blisko współpracowało i budowało wzajemne zaufanie (czego przykładem jest studio Insomniac Games, kupione dopiero po 20 latach owocnego partnerstwa), Microsoft w 2018 roku ruszył na bezprecedensowe zakupy, hurtowo przejmując zespoły, z którymi nie miał wcześniej głębszych relacji. Ta gwałtowna ekspansja, zwieńczona astronomicznymi przejęciami ZeniMaxu i Activision Blizzard, doprowadziła do nagromadzenia ogromnej struktury pracowniczej, nad którą niezwykle trudno zapanować.

Dzisiejsze problemy Xbosa, objawiające się tysiącami zwolnień i zamykaniem kolejnych studiów, są zdaniem ekspertów bezpośrednią konsekwencją zatracenia przez firmę tzw. „rozrywkowego DNA”. Branża gier wideo nie opiera się wyłącznie na technologii i nieograniczonym budżecie, o czym boleśnie przekonały się już wcześniej takie korporacje jak Google ze swoją platformą STADIA.

Źródło: Eurogamer.net

Komentarze (7)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper