Jeden z twórców oskarżył Valve o pogrzebanie jego gry. Deweloper mówi wprost o cenzurze i ukrywaniu tytułów

Gry
170V
Steam logo
Kajetan Węsierski | Dzisiaj, 15:30
PC

Tym razem nie chodzi o kolejną zmianę regulaminu ani o wielką akcję wymierzoną w całą kategorię gier. W centrum zamieszania znalazł się Robert Yang, czyli twórca, który otwarcie zaatakował Valve i sposób, w jaki Steam obchodzi się z jego tytułami. Według dewelopera platforma nie prowadzi z nim żadnej uczciwej rozmowy o kontekście czy intencjach stojących za tymi grami, tylko sprowadza sprawę do sztywnego, mało przejrzystego systemu oznaczeń.

Najmocniej wybrzmiał temat Radiator 2, które - jak twierdzi Yang - zostało ostatnio przeklasyfikowane jako gra zawierająca częstą nagość lub treści seksualne. Problem polega na tym, że taki typ zawartości jest na Steamie domyślnie ukrywany, więc w praktyce oznacza to dla gry dramatyczny spadek widoczności. Yang nazywa to wręcz formą „shadow banu”, bo jego zdaniem tytuł formalnie nadal istnieje w sklepie, ale dla ogromnej części użytkowników staje się praktycznie niewidoczny. Deweloper podkreśla też, że celowo unikał dosłowności i jawnej nagości, a mimo to i tak wpadł w tę restrykcyjną kategorię.

Dalsza część tekstu pod wideo

Jeszcze ostrzej brzmi jego krytyka samego procesu moderacji. Yang twierdzi, że twórcy otrzymują bardzo mało wyjaśnień dotyczących takich decyzji i nie mają realnego sposobu, by się od nich skutecznie odwołać. W jego ocenie Valve „nie jest zainteresowane rozmową” ani przyznaniem, że w kwestiach moralnej oceny treści może się po prostu mylić. Cała sprawa znowu otwiera więc stary, niewygodny temat: gdzie kończy się moderacja sklepu, a zaczyna arbitralne ograniczanie gier, które poruszają mniej „bezpieczne” obszary.

Źródło: X - Pirate Nation

Komentarze (3)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper