Michael Fassbender twierdzi, że to najlepszy serial szpiegowski od lat. Widzowie nie mogą się od niego oderwać
Michael Fassbender nie ma wątpliwości - 2. sezon serialu „Agencja”, dostępnego w SkyShowtime, jest znacznie bardziej intensywny od poprzedniego.
Aktor wcielający się w agenta Martiana w nowym wywiadzie zdradził, że kolejne odcinki oferują jeszcze więcej napięcia, emocji i realistycznie przedstawionego świata wywiadu.
Michael Fassbender podkreślił, że fabuła rozpoczyna się dokładnie w miejscu, w którym zakończył się pierwszy sezon. Tym razem Martian działa jako podwójny agent, a jego najważniejszym celem jest uratowanie Samii, zanim jego prawdziwa tożsamość zostanie zdemaskowana. Według aktora bohater podejmuje coraz bardziej ryzykowne decyzje, ponieważ z każdą chwilą presja staje się coraz większa, a czas działa na jego niekorzyść.
Zdaniem gwiazdy siłą serialu pozostaje autentyczność. Fassbender uważa, że „Agencja” wyróżnia się na tle innych produkcji szpiegowskich wiarygodnym przedstawieniem pracy agentów - od analizy informacji i funkcjonowania służb wywiadowczych po działania prowadzone w terenie. Jak zaznaczył, właśnie realizm sprawia, że serial tak mocno angażuje widzów.
Aktor zdradził również, że jednym z najbardziej pamiętnych momentów zdjęć były plenery realizowane w Kenii i Maroku. Szczególnie ceni możliwość pracy w prawdziwych lokacjach, które - jego zdaniem - dodają produkcji wyjątkowego charakteru.
Michael Fassbender zapowiedział również widowiskowy finał sezonu. W ostatnim, dziesiątym odcinku widzowie zobaczą rozbudowaną sekwencję akcji, ale nie zabraknie także mocnych emocjonalnie scen.
Jak sam przyznał, właśnie połączenie napięcia, psychologii postaci i realistycznego podejścia do świata szpiegów sprawia, że po zakończeniu jednego odcinka natychmiast ma się ochotę włączyć kolejny.