Western spotyka Jurassic World. To może być najbardziej szalona miniseria sci-fi roku
Do sieci trafił pierwszy zwiastun Dinosaurs of the Wild West, jednej z najbardziej nietypowych produkcji science fiction ostatnich lat.
Twórcy postawili na odważne połączenie klimatu klasycznych westernów z widowiskowymi dinozaurami, tworząc świat, który wielu internautów już porównuje do skrzyżowania Jurassic World z Dzikim Zachodem.
Za projekt odpowiada Luke Sparke, reżyser filmu Primitive War. Produkcja powstaje jako dwuczęściowa miniseria, choć twórcy nie ukrywają, że jeśli kampania finansowania zakończy się sukcesem, planują stworzyć także trzeci odcinek.
Projekt jest obecnie finansowany za pośrednictwem serwisu Kickstarter. Kampania zgromadziła już ponad 82 tysiące dolarów od blisko 1100 wspierających, jednak do osiągnięcia celu wynoszącego około 303 tysiące dolarów wciąż brakuje sporej kwoty. Twórcy mają jeszcze niemal miesiąc na zebranie pełnego budżetu.
Akcja serialu rozgrywa się w 1879 roku, ale przedstawia alternatywną historię świata, w którym ludzie i dinozaury ewoluowali obok siebie. Wraz z rozwojem cywilizacji narasta jednak konflikt, który może doprowadzić do zagłady prehistorycznych stworzeń. Jak zapowiadają autorzy, stawką będzie przyszłość całego tego niezwykłego świata.
Choć Dinosaurs of the Wild West wciąż nie ma gwarancji realizacji, pierwszy zwiastun błyskawicznie zdobywa popularność w mediach społecznościowych. Wielu widzów zwraca uwagę nie tylko na szalony pomysł, ale również na zaskakująco wysoką jakość efektów specjalnych, które jak na projekt finansowany społecznościowo prezentują się wyjątkowo imponująco.