Wydawcy stron o grach wideo zaorają newsroomy? Nowy pomysł TheGamer to bardzo słaba praktyka

Technologie
680V
dziennikarze
Michał Porębski | Dzisiaj, 12:38

W świecie dziennikarstwa popkulturowego i technologicznego doszło do bezprecedensowego wstrząsu. Zespół popularnego portalu „TheGamer” został zaskoczony drastyczną decyzją kierownictwa, które postanowiło całkowicie zlikwidować dotychczasowe, stabilne stawki podstawowe dla autorów.

Od teraz ich zarobki będą w stu procentach uzależnione od ruchu, jaki wygenerują ich publikacje w internecie. Nowy, kontrowersyjny system, nazwany „Pay Per Session”, wprowadza czysty model rozliczeń, w którym dziennikarze otrzymują zaledwie 8 dolarów (około 30 złotych) za każde 1000 wyświetleń napisanego tekstu.

Dalsza część tekstu pod wideo

Wprowadzenie tak agresywnej formy rozliczania budzi ogromny sprzeciw ekspertów medialnych, którzy ostrzegają przed katastrofalnymi skutkami dla jakości publikowanych treści. Eksperci z branży zauważają, że uzależnienie egzystencji piszących od bezwzględnych statystyk to najprostsza droga do zalania portalu tanim clickbaitem, sensacyjnymi nagłówkami oraz masową produkcją krótkich, podkręconych artykułów obliczonych wyłącznie na oszukiwanie algorytmów.

W takich warunkach nikt nie będzie miał motywacji ani czasu, by realizować trudniejsze, ambitniejsze materiały śledcze czy eksperckie, które budują zaufanie, ale z natury rzadziej stają się internetowymi viralami. Dodatkowo zarobią więcej ci, którzy pracują w popularniejszych redakcjach, a ci z mniejszych zespołów zostaliby mocno poszkodowani.

Sytuacja ta jaskrawo kontrastuje z praktykami stosowanymi w wielu tradycyjnych redakcjach, również na rynku polskim. Chociaż wydawcy tacy jak Agora czy Ringier Axel Springer także biorą pod uwagę efektywność swoich pracowników, to systemy motywacyjne - oparte na liczbie pozyskanych subskrypcji cyfrowych lub czasie, jaki czytelnik spędza przy tekście - stanowią tam jedynie dobrowolny dodatek do stabilnej pensji bazowej.

Jeden z przedstawicieli stron internetowych w Polsce słusznie stwierdził:

Jestem w stanie zrozumieć, dlaczego jakiś wydawca się na to zdecydował, ale docelowo nie uważam tego za dobre rozwiązanie i sam bym się na to nie zdecydował w newsroomie. To prosta droga do zapętlenia się w clickbaicie, krótkich, podkręconych treściach, demotywacji zespołu i docelowo odejściach przez brak stabilności pensji. Po co ktoś miałby poświęcać myślenie na dłuższe, ciekawsze, lepsze tematy, skoro w 9 na 10 przypadkach krótki, podkręcony temat z nim wygra. To droga donikąd i zajechania zespołu i produktu. Zwłaszcza gdy tyle zależy od przypadku i algorytmów

Redaktor naczelny CyberDefence24 dodał:

To niekoniecznie najlepsze dziennikarstwo. To prosta droga do clickbaitowych nagłówków, produkcji masowej, grania emocjami odbiorców i rezygnacji z tematów trudniejszych, śledczych, eksperckich czy ważnych społecznie, ale mniej viralowych. Jeżeli autorzy są wynagradzani wyłącznie za ruch, to będą optymalizować swoją pracę pod algorytm, a nie pod zaufanie czytelnika.

Źródło: Wirtualnemedia

Komentarze (36)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper