PC-towcy mają gdzieś pudełka: "nie wyobrażam sobie przejść z cyfry na płyty"
Podczas gdy zapowiedź Sony o uśmierceniu płyt wywołała ogromne oburzenie wśród posiadaczy konsol, społeczność graczy komputerowych prezentuje zupełnie odmienne podejście do tego tematu.
W internetowych dyskusjach pecetowcy w większości opowiedzieli się przeciwko powrotowi do tradycyjnych wydań pudełkowych, odrzucając nawet hipotetyczny pomysł stworzenia fizycznego sklepu powiązanego z platformą Steam. Dla użytkowników komputerów osobistych era cyfrowa stała się standardem, który niesie ze sobą korzyści nieosiągalne w zamkniętych ekosystemach konsolowych.
Głównym powodem braku tęsknoty za plastikowymi opakowaniami jest specyfika rynku PC, na czele z regularnymi i głębokimi wyprzedażami. Ponieważ gry na Steamie można bardzo często kupić za ułamek ich pierwotnej ceny, gracze komputerowi nie odczuwają potrzeby odsprzedawania ukończonych tytułów z drugiej ręki, co dla konsumentów konsolowych jest kluczowym argumentem za utrzymaniem płyt. Ponadto platforma firmy Valve, mimo swojej dominacji, musi nieustannie rywalizować z innymi cyfrowymi sklepami, takimi jak Epic Games Store czy GOG, co skutecznie zapobiega monopolowi cenowemu.
Użytkownicy komputerów wskazują również na znacznie łatwiejsze i bardziej elastyczne możliwości zabezpieczania swoich kolekcji. Gry zakupione w sieci można bez przeszkód przechowywać na zewnętrznych dyskach i uruchamiać na różnych urządzeniach.
Na pytanie pod postem na Reddicie widocznym niżej tak wyglądają jedne z popularniejszych komentarzy:
Raczej nie. Moja biblioteka jest zbyt duża, żebym mógł pomieścić fizyczną kolekcję w domu, a to zaledwie około 1400 gier. Kiedyś miałem mały regał na same gry z PS2 i było ich tam nieco mniej niż 100. Byłbym otwarty na kupowanie moich ulubionych tytułów na fizycznych płytach PC, ale to w zasadzie wszystko. Poza tym nie mam nawet napędu optycznego, więc w moim przypadku byłoby to bezcelowe.
Nie obchodzi mnie fizyczna kopia moich gier, ale zależy mi na możliwości ich zachowania i używania bez konieczności łączenia się ze Steamem online. Dlatego wolałbym zobaczyć rozwiązanie w postaci klucza sprzętowego (coś w rodzaju dongle) ze zintegrowanym klientem offline - taki specjalny klucz mógłby wtedy pobierać token mojego konta i licencje. Po podłączeniu do nowego komputera bez dostępu do sieci, mógłbym zainstalować moje kopie zapasowe gier bez połączenia ze Steamem, a samo wpięcie klucza wystarczyłoby do grania. Albo, co byłoby oczywiście jeszcze lepszą opcją, całkowite pozbawienie ich zabezpieczeń DRM.
Co więcej, zamiast płyt, pecetowcy domagają się od wydawców przede wszystkim rozszerzenia dystrybucji pozbawionej uciążliwych zabezpieczeń DRM. Jako wzór stawiają tutaj platformę GOG, która pozwala na pobieranie instalatorów na własność, co w pełni rozwiązuje problem cyfrowej archiwizacji i eliminuje ryzyko, że zakupiony produkt zostanie kiedyś usunięty z sieci przez wydawcę.
If Steam opened up a system where you could buy physical copies of your games, would you buy them?
by u/Thund3rWolf27 in Steam