Gracze MASAKRUJĄ Assassin's Creed Black Flag Resynced. Powód bardzo istotny
Choć AC Black Flag Resynced cieszy się ogromną popularnością na wszystkich platformach, tak jednak gracze masakrują grę.
Premiera odświeżonego Assassin’s Creed Black Flag Resynced nie przebiega w pełni po myśli wydawców, a wszystko przez ogromne oburzenie społeczności graczy pecetowych. Zaledwie kilkanaście godzin po debiucie na platformie Steam, oceny produkcji gwałtownie zanurkowały, osiągając w pewnym momencie bardzo niepokojący status „w większości negatywnych”.
Choć z czasem sytuacja zaczęła się delikatnie stabilizować, recenzje użytkowników jasno pokazują, że fani poczuli się mocno naciągnięci przez politykę finansową francuskiej korporacji.
Głównym motorem napędowym fali krytyki okazało się bezczelne upchnięcie w grze gigantycznej liczby płatnych dodatków. W wewnętrznym sklepie powiązanym z tytułem pojawiły się mikrotransakcje, których łączna wartość przekracza astronomiczną kwotę 90 dolarów.
Za realne pieniądze gracze mogą dokupić pakiety modyfikacji wizualnych dla statku, alternatywne stroje dla bohatera, a nawet specjalne mapy ułatwiające lokalizowanie ukrytych skarbów. Sytuację zaostrza fakt, że większość tych cyfrowych dóbr była już dostępna w oryginalnej wersji z 2013 roku, a teraz są one sprzedawane na nowo.
Odbiorcy nie kryją wściekłości, zwracając uwagę, że Resynced jest sprzedawane w pełnej cenie produktu premium. Społeczność uważa za skandal, że tak potężna dawka zawartości kosmetycznej nie została automatycznie włączona do droższego wydania Deluxe, które z założenia miało gwarantować pełny pakiet cyfrowych bonusów.
Oliwy do ognia na komputerach osobistych dolewa także niedopracowana warstwa techniczna - gracze masowo narzekają na sztywną blokadę animacji do zaledwie 30 klatek na sekundę podczas przerywników filmowych, co w dzisiejszych czasach drastycznie psuje wrażenia z zabawy i wybija z rytmu. Szczególnie dlatego, że scenki w przygodzie Edwarda są dość krótkie, a większość czasu spędzamy w 60 FPS-ach w świecie gry.