„Cyfrowa pizza” dla PlayStation. Każdy post Sony w social mediach zdominowany przez krytykę
Czasami jeden wpis wystarczy, by zobaczyć skalę kryzysu. Sony przez niemal tydzień milczało po decyzji o porzuceniu fizycznych wydań, ale powrót do komunikacji nie przyniósł firmie chwili spokoju.
PlayStation opublikowało na X wpis dotyczący kontrolera arcade FlexStrike i błyskawicznie przekonało się, że gracze wciąż nie zapomnieli o kontrowersyjnej decyzji. W mniej niż dobę post zebrał ponad 61 tysięcy odpowiedzi oraz 22 mln wyświetleń. Dla porównania poprzedni wpis o tym samym akcesorium, opublikowany 27 czerwca, miał 352 komentarze i około 750 tysięcy wyświetleń.
Skala różnicy pokazuje jedno – gracze nie przyszli rozmawiać o nowym sprzęcie. Sekcja komentarzy została zdominowana przez krytykę decyzji Sony o zakończeniu produkcji gier na płytach od stycznia 2028 roku. Część odpowiedzi jest bardzo ostra, ale nie brakuje także spokojniejszych próśb o zmianę stanowiska.
did someone order a digital pizza?
— Domino's Pizza UK (@Dominos_UK) July 7, 2026
Do całej sytuacji ponownie włączyło się nawet Domino’s Pizza. Sieć odpowiedziała Sony krótkim wpisem: „Czy ktoś zamawiał cyfrową pizzę?”, zdobywając ogromne zasięgi i ponad 139 tysięcy polubień. Sam komentarz wygenerował około 3,2 mln wyświetleń, co tylko dodatkowo podkręciło całą burzę.
Sony opublikowało później kolejne materiały, ale ton komentarzy pozostał praktycznie taki sam. Nawet wpis dotyczący The Blood of Dawnwalker zebrał około 14 tysięcy odpowiedzi, z których bardzo niewiele faktycznie dotyczyło samej gry. Podobnie wygląda sytuacja na Facebooku, Instagramie, Bluesky oraz YouTube.
What is life like having no shame or respect for your audience like this?
— Rino🚀 (@RinoTheBouncer) July 7, 2026
NO DISC 💿 NO BUY
Identycznie wygląda sytuacją pod postem o dodatku do DOOM-a:
— Scott F. (@_Firehawke_) July 7, 2026
PlayStation najwyraźniej próbuje wrócić do normalnej komunikacji, ale społeczność nie zamierza odpuszczać. Jeśli Sony liczy, że sprawa sama ucichnie, to najnowsze liczby pokazują coś zupełnie innego – ten kryzys wizerunkowy wciąż nabiera rozpędu.