Twórca Tekkena zaskoczył opinią o Dark Souls. „To wcale nie jest trudna gra”
Dark Souls od lat uchodzi za jedną z najtrudniejszych serii w historii gier wideo. Katsuhiro Harada, były producent i wieloletni szef marki Tekken, uważa jednak, że gracze zbyt mocno skupiają się na poziomie trudności.
Jego zdaniem prawdziwy geniusz Hidetaki Miyazakiego kryje się w zupełnie innym elemencie.
Harada opublikował obszerny wpis poświęcony twórcy Dark Souls i prezesowi FromSoftware. Wspominał w nim, że Hidetaka Miyazaki trafił do branży gier stosunkowo późno - dopiero około trzydziestego roku życia - co czyni jego późniejszy sukces jeszcze bardziej imponującym.
Największe zaskoczenie wywołała jednak jego opinia o samej serii Souls. Harada stwierdził, że Dark Souls posiada dość proste mechaniki walki i nie uważa tej gry za szczególnie trudną. Według niego to nie wymagające starcia są największym osiągnięciem Miyazakiego.
From my perspective, Miyazaki is a rather unique, yet extremely serious game developer.
— Katsuhiro Harada (@Harada_TEKKEN) July 5, 2026
His career did not begin in the game industry. In fact, he didn’t become a game developer until he was almost thirty years old.
Even among developers of my generation (those of us born in… https://t.co/YjgDysT9u1
Zdaniem byłego producenta Tekkena prawdziwa kreatywność twórcy objawia się przede wszystkim w wykreowanym świecie. To właśnie sposób budowania lokacji, opowiadania historii oraz ukrywania fabuły w opisach przedmiotów i detalach otoczenia sprawił, że seria zdobyła status kultowej. Harada podkreślił, że sukces Dark Souls nie pojawił się z dnia na dzień, lecz był efektem wielu lat pracy zespołu FromSoftware nad wcześniejszymi projektami.
Przy okazji zdradził również ciekawą historię związaną z Miyazakim. Podczas testów gry VR Summer Lesson, gdy pozostali deweloperzy bawili się i wymieniali pierwszymi wrażeniami, twórca Dark Souls przez długi czas siedział w ciszy, analizując projekt. Zapytany, o czym myśli, odpowiedział, że zastanawia się, jak sam stworzyłby podobną grę. Harada nazwał ten moment spojrzeniem na “szalonego naukowca” - człowieka całkowicie pochłoniętego procesem twórczym.
Były szef marki Tekken zwrócił także uwagę na niezwykłą skromność Miyazakiego. Według Harady twórca Dark Souls unika występów przed kamerami nie tylko dlatego, że ich nie lubi, ale również dlatego, iż uważa, że wielu innych deweloperów zna gry lepiej od niego. To podejście wywołuje u Harady jednocześnie podziw i rozbawienie.
Jak przyznał, jeśli autor jednej z najbardziej wpływowych serii XXI wieku twierdzi, że wciąż ma wiele do nauczenia się o projektowaniu gier, to reszta branży może poczuć, że również nie ma jeszcze prawa nazywać się ekspertami.