"PS5 nigdy nie będzie tańsze". To koniec taniego kupowania PlayStation 5?
Na rynku sprzętu elektronicznego zachodzą drastyczne i nieodwracalne zmiany, które ostatecznie kładą kres erze przystępnych cenowo konsol. Po podwyżkach sprzed kilku miesięcy, które wywindowały oficjalną cenę PlayStation 5 do poziomu aż 650 dolarów, były szef marki PlayStation, Shawn Layden, wystosował poważne ostrzeżenie dla graczy.
Jego zdaniem konsumenci powinni porzucić nadzieję na to, że obecna generacja sprzętu Sony kiedykolwiek stanieje. Sytuacja ta jest bezpośrednim skutkiem globalnego kryzysu na rynku pamięci oraz długoterminowych umów na dostawy chipów, które producenci podzespołów zawarli na wiele lat w przód po obecnych, skrajnie wysokich stawkach.
Layden przypomniał, jak sytuacja wyglądała w przeszłości, gdy standardem rynkowym była cena startowa na poziomie 399 dolarów. W starszych generacjach, po kilku latach od premiery, kwota ta regularnie spadała w okolice 199 dolarów, co drastycznie napędzało sprzedaż i pozwalało mniej zamożnym graczom na wejście do cyfrowego świata. W przypadku obecnej generacji taki scenariusz jest całkowicie wykluczony. Rosnące koszty produkcji i deficyt półprzewodników sprawiły, że zarówno Microsoft, jak i Sony decydują się na bezprecedensowe podnoszenie cen u schyłku życia swoich urządzeń, zamiast je obniżać.
Te niepokojące analizy pokrywają się z prognozami innych gigantów technologicznych oraz niezależnych ekspertów rynkowych, którzy wieszczą ponurą przyszłość dla domowej rozrywki. Wszystko wskazuje na to, że konsole bezpowrotnie utraciły swój największy atut, jakim była przewaga cenowa nad markowymi komputerami osobistymi.
Jeśli obecny trend zakontraktowanych podwyżek utrzyma się w najbliższych latach, nadchodzący następcy Xboksa oraz PlayStation 6 mogą w dniu premiery kosztować nawet tysiąc dolarów, czyniąc z tradycyjnego gamingu elitarne i niezwykle kosztowne hobby.