PlayStation nie zmieni decyzję co do płyt! Fabryka oficjalnie przekształcana, pracownicy szkoleni od nowa
Decyzja Sony o rezygnacji z fizycznych wydań gier po styczniu 2028 roku nie była spontanicznym posunięciem, lecz precyzyjnie zaplanowanym procesem. Jak wynika z doniesień płynących z Austrii, japoński gigant przygotowuje grunt pod cyfrową rewolucję w swojej najważniejszej fabryce zlokalizowanej w miejscowości Thalgau.
Zakład ten, będący jednocześnie globalną kwaterą główną dywizji zajmującej się tłoczeniem krążków, produkuje obecnie aż 600 tysięcy płyt dziennie, z czego połowa trafia bezpośrednio do pudełek z grami na PlayStation. Jak informowaliśmy już wczoraj, szef operacyjny tej placówki, Dietmar Tanzer, potwierdził jednak, że za niecałe dwa lata ta ogromna skala produkcji spadnie zaledwie do jednej dziesiątej obecnego wolumenu.
W obliczu tak drastycznych zmian korporacja nie zamierza masowo zwalniać ludzi, lecz całkowicie zmienić profil działalności fabryki. Wszyscy z trzystu zatrudnionych tam specjalistów przejdą specjalistyczne szkolenia, by zamiast nośników Blu-ray i DVD produkować nowoczesne mikrosoczewki optyczne. Nie ma już odwrotu, a płyty z grami na PlayStation oficjalnie znikają na rzecz kodów w pudełkach, co zapoczątkował Take-Two wraz z premierą Grand Theft Auto VI.
Co ciekawe, Thalgau to w tym momencie ostatnia należąca w pełni do Sony placówka tego typu na świecie. Wcześniej, przez dekady, głównym sercem produkcyjnym były zakłady w Stanach Zjednoczonych, jednak te w New Jersey zamknięto w 2011 roku, a linie produkcyjne z Indiany przeniesiono do Europy w 2022 roku. Amerykańskie hale dawnej potęgi służą dziś zresztą branży motoryzacyjnej m.in. do montażu reflektorów samochodowych.