To już przesądzone! Sony nie zamierza wracać do płyt na PS5
Wygląda na to, że decyzja Sony o zakończeniu produkcji nowych gier na płytach od 2028 roku nie była spontanicznym ruchem.
Najnowszy raport z Austrii sugeruje, że PlayStation od dłuższego czasu przygotowywało się do całkowitego przejścia na cyfrową dystrybucję i obecnie nie ma już od tej decyzji odwrotu.
Według informacji opublikowanych przez austriackie media, zakład Sony w Thalgau, odpowiedzialny za produkcję płyt z grami, już od miesięcy przygotowuje się do nadchodzących zmian. Fabryka obecnie produkuje około 600 tysięcy nośników, z czego mniej więcej połowa trafia do PlayStation. Prognozy zakładają jednak, że w 2028 roku zamówienia na płyty spadną do zaledwie 10% obecnego poziomu.
W związku z tym firma rozpoczęła szeroko zakrojony proces przebranżowienia zakładu. Pracownicy są szkoleni do produkcji mikrosoczewek optycznych, wykorzystywanych m.in. w nowoczesnej motoryzacji czy systemach oświetleniowych. Jednocześnie trwa przebudowa linii produkcyjnych, które stopniowo odchodzą od tłoczenia nośników optycznych.
Co istotne, raport podkreśla, że zmiany nie oznaczają zwolnień pracowników. Sony planuje wykorzystać dotychczasową załogę przy nowych technologiach, dzięki czemu transformacja ma przebiegać bez redukcji etatów.
Dla zwolenników fizycznych wydań gier najważniejszy jest jednak inny wniosek. Skoro proces reorganizacji trwa już od dłuższego czasu, a produkcja jest sukcesywnie przestawiana na zupełnie inny profil działalności, powrót do masowego tłoczenia gier na płytach wydaje się mało realny. Nawet gdyby Sony chciało zmienić decyzję pod wpływem krytyki, odtworzenie całego procesu produkcyjnego mogłoby okazać się bardzo trudne.
Na razie firma nie odniosła się do tych doniesień. Oficjalnie wiadomo jedynie, że od stycznia 2028 roku wszystkie nowe gry wydawane na konsole PlayStation mają trafiać wyłącznie do cyfrowej dystrybucji, co pozostaje jedną z najbardziej kontrowersyjnych decyzji Sony ostatnich lat.