Remake Resident Evil 5 i 6 "to nie bułka z masłem". To wręcz koszmar dla twórców

Gry (plotka)
654V
Resident Evil 5 Remake
Michał Porębski | Dzisiaj, 10:27
PS5 XPC XSX|S NS2 PS6 PC

Sukcesy ostatnich odświeżonych wydań z serii Resident Evil oraz świetne przyjęcie nowej głównej odsłony o podtytule Requiem mogłyby sugerować, że przeniesienie piątej i szóstej części kultowego cyklu na współczesne platformy to tylko kwestia czasu.

Fani z niecierpliwością wyczekują powrotu Chrisa Redfielda i innych kluczowych bohaterów, zwłaszcza po doniesieniach o planach związanych z odświeżeniem odsłon Code: Veronica czy Zero. Okazuje się jednak, że Capcom wcale nie spieszy się z ogłoszeniem prac nad Resident Evil 5 i 6, a zakulisowe raporty sugerują, że deweloperzy podchodzą do tych projektów z ogromnym dystansem ze względu na unikalne bariery produkcyjne.

Dalsza część tekstu pod wideo

Głównym problemem w przypadku Resident Evil 5 jest jego głęboko zakorzeniona tożsamość oparta na rozgrywce w trybie kooperacji. Przygotowanie nowoczesnej wersji stawia twórców przed gigantycznym dylematem: czy pozostawić format współpracy dla dwóch graczy, czy też spróbować przekształcić grę w mroczniejsze, solowe doświadczenie.

Wybór drugiej ścieżki wymagałby jednak napisania od podstaw sztucznej inteligencji dla towarzyszącej Chrisowi Shevy, aby uczynić z niej kompetentną i niezależną partnerkę na polu bitwy, a nie tylko irytujący ciężar dla gracza. Ponadto, znalezienie idealnego balansu między chaotyczną akcją oryginału a gęstym klimatem horroru, którego oczekują współcześni odbiorcy, jest zadaniem niezwykle karkołomnym.

Jeszcze większą barierą okazuje się Resident Evil 6, którego struktura przypomina gigantyczną, wielowątkową mozaikę. Gra oryginalnie oferowała kilka przeplatających się kampanii, z których każda reprezentowała zupełnie inny podgatunek - od klasycznego survival horroru, przez militarną grę akcji, aż po szpiegowski thriller.

Remake tak potężnego projektu wymagałby całkowitej reorganizacji całej fabuły. Pójście na kompromisy i wycięcie części zawartości w celu ujednolicenia tonu rozwścieczyłoby purystów, dla których skala i widowiskowość oryginału były kluczowe, z kolei wierne skopiowanie tego chaosu minęłoby się z celem nowoczesnego rebrandingu marki.

Obie produkcje pochodzą z ery, w której Capcom postawił na hollywoodzką akcję, co mocno podzieliło ówczesną społeczność graczy. Obecnie Capcom zapewni w 2027 roku remake Code Veronica i to na niego najbardziej czekają gracze. Przy tym nie możemy zapominać o dziesiątej, głównej odsłonie marki, która również powstaje w ekipie japońskich twórców.

Źródło: Gamingbolt

Komentarze (30)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper