PlayStation popełniło gigantyczny błąd rezygnując z wydawania gier na PC? Były szef krytykuje Sony
PlayStation oficjalnie zrezygnowało z wydawania gier single-player na PC i sytuację skomentował Shawn Layden. Były prezes PlayStation w ciekawych słowach podsumował tę decyzję.
PlayStation w ostatnich latach coraz chętniej przenosiło swoje największe hity na PC. God of War, The Last of Us, Marvel’s Spider-Man czy Ghost of Tsushima pozwoliły Sony dotrzeć do zupełnie nowej grupy odbiorców. Teraz jednak firma oficjalnie zmieniła strategię i nowe gry single-player nie mają już trafiać na komputery osobiste. Shawn Layden uważa, że to błąd.
Były szef PlayStation przypomniał, że pierwotnym celem strategii PC było pokazanie marek Sony osobom, które nigdy nie kupiłyby konsoli. Według niego na świecie jest znacznie więcej graczy niż użytkowników PlayStation, więc przenoszenie gier po kilkunastu miesiącach było prostym sposobem na poszerzenie zasięgu najważniejszych IP.
Jak sprawić, by moje IP zobaczyli ludzie, którzy normalnie nigdy by ich nie poznali? Na świecie jest 250-260 mln domów z konsolami, ale żyje 8 mld ludzi. Kolejne miliardy grają na PC, telefonach i innych urządzeniach. Jak do nich dotrzeć? – mówi Layden.
Jego zdaniem późniejsze porty na PC nie szkodziły PlayStation. Wręcz przeciwnie – pomagały budować rozpoznawalność bohaterów i światów, które Sony rozwija również w filmach, serialach czy komiksach. Sukces serialu „The Last of Us” jest tutaj najlepszym przykładem, że większa świadomość marki może pracować na cały ekosystem.
Jeśli ktoś czeka 18 miesięcy na wersję PC, to nie straciliśmy tej sprzedaży. Ta osoba i tak nie kupiłaby konsoli. Po prostu zarabiasz na kimś, kto do tej pory był całkowicie poza twoim ekosystemem. Nie widzę w tym osłabiania marki, tylko zwiększanie jej zasięgu - podkreślił.
Layden zaznacza jednak, że nie popiera jednoczesnych premier na PlayStation i PC. Jego zdaniem ekskluzywność nadal jest fundamentem biznesu konsolowego, bo to ona buduje tożsamość platformy i napędza sprzedaż sprzętu. Problem zaczyna się wtedy, gdy wszystko jest dostępne wszędzie od pierwszego dnia… wtedy konsola traci sens, a firma zaczyna rywalizować wyłącznie ceną.
Właśnie dlatego były szef PlayStation uważa, że najlepszym rozwiązaniem było oferowanie portów po pewnym czasie. Sony zachowywało wartość konsoli, a jednocześnie zarabiało na graczach PC, którzy nigdy nie kupiliby PlayStation. Rezygnacja z tej strategii może więc ograniczyć zasięg marek Sony w momencie, gdy firma coraz mocniej inwestuje w ich rozwój poza grami.