Quentin Tarantino chciał nakręcić Jamesa Bonda. Wszystko zaczęło się od kilku martini
Pierce Brosnan ujawnił nieznaną wcześniej historię dotyczącą Quentina Tarantino i serii o Jamesie Bondzie.
Jak się okazuje, słynny reżyser „Pulp Fiction” i „Kill Billa” był tak zafascynowany Agentem 007, że próbował przekonać aktora do wspólnego nakręcenia kolejnego filmu o brytyjskim szpiegu. Problem w tym, że całe spotkanie odbywało się w wyjątkowo nieformalnych okolicznościach.
Podczas wywiadu Pierce Brosnan wspominał wydarzenia z połowy lat 2000., krótko po premierze filmu Śmierć nadejdzie jutro (Die Another Day). Był to ostatni występ irlandzkiego aktora w roli Jamesa Bonda, a jednocześnie moment, gdy jego przyszłość w serii pozostawała niepewna.
Według Brosnana wszystko zaczęło się podczas promocji filmu Kill Bill: Volume 2. Aktor został zaproszony na spotkanie z Quentin Tarantino w jednym z hollywoodzkich hoteli. Reżyser spóźniał się jednak z powodu obowiązków promocyjnych, więc Brosnan poczekał w barze i zamówił martini. Gdy Tarantino w końcu się pojawił, kolejne drinki szybko pojawiły się na stole.
Jak wspomina aktor, rozmowa z czasem zamieniła się w niezwykle emocjonalną dyskusję o Bondzie. Tarantino miał podobno uderzać ręką w stół i przekonywać Brosnana, że jest najlepszym Jamesem Bondem w historii. Reżyser miał również otwarcie deklarować chęć stworzenia własnej wersji przygód Agenta 007 z Brosnanem w roli głównej.
Pomysł nigdy nie wyszedł poza etap rozmów. Nie powstał scenariusz, nie rozpoczęto żadnych oficjalnych negocjacji, a projekt ostatecznie pozostał jedynie ciekawostką z hollywoodzkich kulis. Mimo to dla wielu fanów sama wizja filmu o Bondzie wyreżyserowanego przez Tarantino brzmi niezwykle intrygująco.
Dziś historia nabiera dodatkowego znaczenia. Marka James Bond znajduje się w okresie przejściowym po zakończeniu ery z Danielem Craigiem, a przyszłość serii rozwijanej przez Amazon MGM Studios pozostaje jednym z najgorętszych tematów w świecie kina.
Choć film o Bondzie w reżyserii Tarantino prawdopodobnie nigdy nie powstanie, opowieść Brosnana pokazuje, jak blisko była realizacja jednego z najbardziej niezwykłych projektów, jakie mogły trafić do historii serii. Fani mogą tylko pytać o to „co by było, gdyby”.