"To było ogromne rozczarowanie". Przesunięta premiera Fable wyjaśniona
Podczas ostatnich tygodni Microsoft oficjalnie potwierdził krążące od pewnego czasu plotki o opóźnieniu debiutu nowej odsłony serii Fable.
Choć pierwotnie zakładano, że wyczekiwane RPG od Playground Games trafi na rynek pod koniec 2026 roku, plany te uległy zmianie. Szef studia, Ralph Fulton, przyznał wprost, że informacja o przesunięciu premiery wywołała początkowo spore rozczarowanie w samym zespole, który przez długie miesiące pracował na najwyższych obrotach, aby zdążyć na pierwotnie wyznaczony termin.
Gdy jednak pierwsze emocje opadły, deweloperzy dostrzegli ogromne plusy tej decyzji. Głównym powodem zmiany kalendarza wydawniczego była chęć ucieczki przed rynkowym gigantem, jakim bez wątpienia będzie Grand Theft Auto 6.
Wydanie gry w tym samym okresie, w którym zadebiutuje hit od Rockstar Games, mogłoby odwrócić uwagę mediów oraz graczy od powrotu baśniowego uniwersum. Przesunięcie premiery na luty 2027 roku ma zagwarantować Fable należytą widoczność i status wielkiego wydarzenia w branży.
Unikanie bezpośredniego starcia z nadchodzącym megahitem to obecnie powszechny trend na rynku - przed premierą GTA 6 uciekają zarówno twórcy niezależni, jak i najwięksi wydawcy, co doprowadziło już do sporego zagęszczenia premier we wrześniu i październiku (można naliczyć nawet 6-7 godnych uwagi produkcji w zaledwie 60 dni) czy na początku 2027 roku.
Ralph Fulton wierzy jednak, że lutowe okienko pozwoli jego ekipie w pełni zabłysnąć. Wszystko zależy teraz od tego, czy gra spełni pokładane w niej nadzieje, oraz czy sam Rockstar nie zdecyduje się na ponowną zmianę swoich planów, co znowu mogłoby pokrzyżować szyki konkurencji.