Mitologia egipska w God of War Laufey nie wystartuje od zera. Poznajcie te smaczki
Studio Santa Monica przygotowuje się do wykonania kroku, na który fani serii czekali od lat. Najnowsza odsłona cyklu, zatytułowana God of War: Laufey, oficjalnie osadzi akcję w realiach mitologii egipskiej.
Choć dla wielu graczy, którzy dołączyli do uniwersum dopiero przy okazji nordyckiego restartu z 2018 roku, może być to spore zaskoczenie, twórcy od bardzo dawna przygotowywali grunt pod wizytę w Afryce Północnej. Ślady tamtejszych bóstw i kultury były bowiem subtelnie przemycane w niemal każdej dotychczasowej części.
Już w pierwszej, klasycznej odsłonie przygód Kratosa z 2005 roku, która była silnie zakorzeniona w realiach starożytnej Grecji, wprawne oko mogło dostrzec egipskie hieroglify na ścianach portu w Atenach. Kolejne sygnały pojawiały się regularnie: w grze Ascension gracze znajdowali zapiski podróżnika z „Ziemi Faraonów”, a w komiksach łączących starsze gry z nowymi Kratos osobiście odwiedził tamtejsze pustynie i spotkał boga mądrości, Thotha.
Co ciekawe, Egipt był pierwotnie rozważany jako główne miejsce akcji zamiast mroźnej Skandynawii już w 2018 roku, jednak wtedy deweloperzy uznali, że nie jest to jeszcze odpowiedni moment.
W nowszych przygodach potężnego wojownika nawiązania stały się jeszcze bardziej bezpośrednie. W trakcie zwiedzania nordyckich krain Kratos i Atreus natrafili na skarby pochodzące z Egiptu, takie jak Oko Ra czy korona faraonów, ukryte w świątyni Tyra, co dowodziło, że bóg wojny odbywał tam dalekie podróże.
Z kolei w dodatku Valhalla Tyr podczas walki używał tradycyjnego egipskiego miecza - chopesza. Nadchodzące God of War: Laufey zamieni te drobne smaczki w pełnoprawną opowieść, dając graczom okazję do stanięcia oko w oko z potężnym panteonem istot o ciałach ludzi i głowach zwierząt.