Gracze przegrali. Unia Europejska nie zamierza chronić gier, ale Stop Killing Games chce walczyć

Gry
552V
Stop Killing Game
AlbertWokulski | Dzisiaj, 07:31
PS5 XSX|S NS2 PC NS PS4 XONE

Gracze zebrali ponad 1,3 mln podpisów, ale na ten moment nie mogą mówić o wielkim zwycięstwie. Komisja Europejska odpowiedziała na inicjatywę Stop Killing Games i choć dostrzega problem, to nie zamierza przygotować nowego prawa, które zmusiłoby wydawców do utrzymywania gier przy życiu po zakończeniu ich komercyjnego wsparcia.

Ruch Stop Killing Games zyskał ogromny rozgłos po tym, jak Ubisoft wyłączył The Crew, czyli produkcję wymagającą połączenia z serwerami. Gracze, którzy kupili tytuł, stracili dostęp do gry, ponieważ wydawca całkowicie odciął usługę. Organizatorzy akcji od początku podkreślali, że twórcy powinni mieć obowiązek przygotowania takich gier w sposób pozwalający na dalszą rozgrywkę, przynajmniej w trybie offline.

Dalsza część tekstu pod wideo

Komisja Europejska nie zamierza jednak obecnie wprowadzać takiego obowiązku. W odpowiedzi podkreślono, że sprawę komplikują istniejące przepisy dotyczące własności intelektualnej oraz praw autorskich.

Komisja uważa, że na tym etapie nie może zaproponować prawnego obowiązku utrzymywania grywalności gier wideo po zakończeniu ich komercyjnego udostępniania.

Wynika to również z istniejących praw własności intelektualnej. Zgodnie z unijnym prawem autorskim właściciele praw posiadają wyłączne prawa do swoich dzieł.

Zamiast nowych przepisów Unia Europejska chce rozpocząć rozmowy z największymi wydawcami oraz przedstawicielami konsumentów. Celem ma być stworzenie branżowego kodeksu postępowania dotyczącego „końca życia” gier, czyli sytuacji, w której produkcja przestaje być sprzedawana lub wspierana.

Komisja zainicjuje wymianę opinii z branżą gier wideo oraz przedstawicielami konsumentów w celu opracowania branżowego kodeksu postępowania dotyczącego zarządzania końcem życia gier wideo.

Dla wielu graczy taka odpowiedź będzie rozczarowaniem. Stop Killing Games nie walczyło przecież wyłącznie o dobre praktyki, ale o konkretne zabezpieczenie praw osób, które zapłaciły za dostęp do danej produkcji. Kodeks postępowania może pomóc uniknąć kolejnych kontrowersji, ale nie daje takiej siły jak przepisy prawa.

Organizatorzy Stop Killing Games nie zamierzają jednak składać broni. W odpowiedzi na stanowisko Komisji Europejskiej podkreślili, że taka decyzja nie była dla nich zaskoczeniem i już przygotowali kolejny krok.

Ta decyzja nie jest nieoczekiwana. Ale byliśmy przygotowani. Dlatego idziemy dalej i będziemy naciskać, aby Parlament Europejski dodał Stop Killing Games do Digital Fairness Act.

Wygląda więc na to, że walka o przyszłość gier-usług dopiero wchodzi w kolejny etap. Komisja Europejska nie chce na razie zmuszać wydawców do utrzymywania gier przy życiu, ale presja społeczności jest ogromna. Jeśli Stop Killing Games rzeczywiście trafi pod obrady Parlamentu Europejskiego w ramach Digital Fairness Act, temat może jeszcze powrócić z dużo większą siłą.

Źródło: tweaktown

Komentarze (24)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper