Przepis na tragedię? Premiera gry we wrześniu 2026 roku. Twórcy CONTROL mówią o planie
Tegoroczny wrzesień zapowiada się na jeden z najbardziej zatłoczonych i wymagających miesięcy w historii branży gier wideo, a powód tego stanu rzeczy jest powszechnie znany.
Wszystkie studia deweloperskie uciekają przed zaplanowaną na listopad premierą opóźnionego GTA 6, próbując wydać swoje produkcje z bezpiecznym, co najmniej dwumiesięcznym wyprzedzeniem. W tym gęstym tłumie hitów znalazło się Control Resonant od studia Remedy. Kontynuacja hitu z 2019 roku zadebiutuje 24 września, co oznacza bezpośrednie starcie z takimi potęgami jak Silent Hill Townfall oraz debiutującym dzień później Onimusha: Way of the Sword, nie wspominając o innych wrześniowych gigantach pokroju Marvel’s Wolverine czy premiery pełnej wersji Dune: Awakening.
Mimo tak ogromnej konkurencji, twórcy kategorycznie wykluczają zmianę planów czy przyspieszenie debiutu o kilka tygodni. Dyrektor ds. komunikacji w Remedy, Thomas Puha, w rozmowie z serwisem IGN podkreślił, że wyznaczony termin jest optymalny dla samego procesu produkcyjnego.
Dla fińskiego studia absolutnym priorytetem jest dostarczenie gry w nienagannym stanie technicznym i o najwyższej możliwej jakości, ponieważ współczesny rynek rzadko wybacza niedopracowane premiery. Zamiast uciekać przed rywalami, Remedy woli zaufać sile własnej marki i dopieścić każdy element rozgrywki przed premierą.
Aby zapewnić nowej opowieści jak najlepszy start w tym trudnym okresie, deweloperzy przygotowali przemyślaną strategię rynkową. Control Resonant zostanie wsparte największą akcją promocyjną w całej historii studia, której pierwsze efekty w postaci widowiskowych zwiastunów fani mogli podziwiać na State of Play oraz Summer Game Fest.
Dodatkowym, niezwykle mocnym atutem ma być cena - tytuł zostanie wyceniony na 59,99 dolarów, czyli o 10 dolarów mniej niż standardowe produkcje segmentu AAA, co w zamyśle twórców ma skutecznie zachęcić wahających się graczy do zakupu.
Dla fińskiego zespołu ten debiut to moment oznaczający walkę o wszystko, zwłaszcza że Remedy decyduje się na samodzielne wydanie gry. Ostatnie projekty studia, w tym sieciowe FBC: Firebreak, okazały się finansowymi rozczarowaniami, a nowy dyrektor generalny, Jean-Charles Gaudechon, wprost przyznał, że marki Alan Wake oraz Control powinny sprzedawać się znacznie lepiej.