To będzie nowy król zręcznościowych wyścigów? Pierwsze pokazy rozgrywki budzą spore nadzieje wobec Clutch
Clutch dopiero co został zapowiedziany i doczekał się prezentacji kampanii fabularnej a już wyrasta na spadkobiercę Forzy Horizon i Need For Speed. Do Sieci trafiły pierwsze fragmenty gameplayu, które mogą napawać optymizmem.
Fani wyścigów nie mogą ostatnio narzekać na nudę. Nie tak dawno temu uwaga tego typu gier była skupiona na tym, że ukazała się Forza Horizon 6, która wreszcie została umiejscowiona w Japonii. Z kolei kilka dni temu zaprezentowano nową grę jednego z ojców serii, który chce aby jego następny projekt był godnym konkurentem. Pierwsze pokazy rozgrywki sugerują, że to może się udać.
Chociaż sam główny pokaz Summer Game Fest nie dostarczył nam zwiastuna prezentującego nam faktyczną grę w akcji, na konkretne gameplaye nie trzeba było długo czekać. Twórcy zdecydowali się pokazać swoje dzieło kilku zaproszonym redakcjom i influencerom. Dlatego redakcje takie jak Video Games Chronicle czy Gamespot opublikowały właśnie pierwsze relacje obcowania z produkcją.
Chociaż Clutch jest zupełnie nowym tytułem, nie tworzą go nowicjusze gatunku i to widać. Jeśli tęsknicie za ścigałkami, które wyróżniają się nie tylko świetną oprawą graficzną, ale też filmowo przygotowaną historią w stylu filmów z serii Szybcy i wściekli, to dzieło Maverick Games ma ambicje wypełnić tę pustkę. Według VGC fabularne cutscenki prezentują się absurdalnie dobrze. Podobno intro gry stoi na tak wysokim poziomie, że można zapomnieć, że prezentowany montaż wyścigów to jedynie wstęp do właściwej zabawy.
Dziennikarze mogli zagrać w godzinne demo, które oferowało swobodną jazdę po Monako pozwalającą odkryć np. skrytki z częściami i jeden wyścig w ramach fikcyjnego turnieju R1K, w którym postępy będą wpływać na rozwój opowieści. Nawet zajęcie 3. miejsca ma mieć swoje konsekwencje.
W kwestii rozgrywki, model prowadzenia pojazdów przypomina ten z Forzy Horizon. Aczkolwiek w porównaniu z tym, co oferuje seria od Playground Games, ma być on nieco bardziej realistyczny, co będzie odczuwalne szczególnie podczas driftowania.
Co prawda, system ten nie osiąga poziomu takich produkcji jak Gran Turismo czy iRacing, ale za to każde auto ma się prowadzić nieco inaczej. Nie jest to przypadek, ponieważ Clutch nie będzie mieć setek samochodów a kilkadziesiąt. Wśród nich potwierdzonych aut są m.in. Fiat Multipla, Nissan Skyline GT-R R34 czy Aston Martin Valhalla, który ma mieć linkę z hakiem pozwalającą sciąć zakręty i uciec przed policją. Aczkolwiek sztuczna inteligencja wymaga jeszcze usprawnień, aby zapobiec sytuacjom, w którym przeciwniicy nagle hamują lub zauważalnie gwałtownie przyspieszają.
Ciekawą różnicą względem Forzy jest również to, że czasami gracz będzię mógł wysiąść z auta, przejść się po okolicy i zagrać w minigry czy spersonalizować swoje auto z poziomu automatu do gier. Jednakże nie bedzie można chodzić na piechotę po całym świecie, a jedynie w ściśle określonych i zamkniętych lokacjach. Co ważne, kampanię fabularną można przejść w kooperacji. Wówczas jeden gracz będzie odpowiadał za kierowanie autem a drugi za dodawanie lub odejmowanie gazu. Z tego właśnie powodu Clutch będzie produkcją wymagającą stałego dostępu do Internetu.
Jednak można to zrozumieć, ponieważ jak widać, Clutch to nie jest wyłącznie produkcja dla jednej osoby. Gra ma mieć także tryb wielooosbowy, który pozwoli 16 osobom ścigać się na torach wyścigowych oraz na ulicach Monako. Z kolei moduł PvPvE sprawi, że gracze będą mieli za zadanie ukraść ten sam samochód.
Niestety, mimo iż Clutch zapowiada się obiecująco, gracze muszą się uzbroić w cierpliwość. Produkcja ma się ukazać na PC, PlayStation 5 i Xbox Series X|S dopiero wiosną przyszłego roku.