Xbox zwolni aż 1000 pracowników i zamknie kolejne studia? Xbox Game Studios ma przejść ogromne zmiany
Wczoraj Asha Sharma oficjalnie potwierdziła, że Xbox przechodzi ogromną reorganizację i zapowiedziała dosłowny „reset biznesu”. Szefowa marki nie ukrywała, że dział gamingowy Microsoftu znajduje się w trudnym położeniu, a firma musi podejmować trudne decyzje, by poprawić wyniki finansowe i przygotować się na kolejne lata działalności. Wszystko wskazuje jednak na to, że za tymi słowami kryją się bardzo konkretne działania.
Jeszcze przed publikacją wewnętrznej wiadomości Bloomberga informował o nadciągających zwolnieniach w Xboksie. Teraz temat rozwinęli Tom Warren i Jay Peters z The Verge, którzy powołując się na własne źródła twierdzą, że planowane cięcia mają być „znaczące”. Według dziennikarzy Microsoft od tygodni przygotowuje się do redukcji zatrudnienia, a część pracowników już wcześniej miała słyszeć sygnały o nadchodzących zmianach.
Sytuacja może być jednak znacznie poważniejsza niż zwykłe ograniczenie etatów. Źródła The Verge sugerują, że restrukturyzacja może objąć także zamknięcie jednego lub kilku studiów oraz zmiany w strukturze Xbox Game Studios. Microsoft ma ponownie przeanalizować swoje portfolio, ocenić efektywność poszczególnych zespołów i zdecydować, które projekty najlepiej wpisują się w nową strategię firmy.
Dodatkowo redaktorzy zwracają uwagę na informacje, które pojawiły się podczas ostatniego odcinka programu Giant Bomb. To właśnie tam wspomniano o plotkach dotyczących nawet zwolnień 1000 pracowników w dziale Xbox. Na ten moment nie ma oficjalnego potwierdzenia tej liczby, jednak zarówno Bloomberg, jak i The Verge są zgodne w jednej kwestii - nadchodzące cięcia mają być bardzo duże i obejmą nie tylko zatrudnienie, ale również budżety marketingowe oraz inne obszary działalności gamingowej Microsoftu.
Patrząc na wczorajszy komunikat Ashy Sharmy, trudno nie odnieść wrażenia, że Xbox faktycznie rozpoczyna jeden z największych procesów reorganizacji w swojej historii. Firma otwarcie przyznała, że wydawała miliardy dolarów na rozwój platformy, studiów i sprzętu, jednocześnie nie osiągając oczekiwanych rezultatów. Teraz Microsoft chce przebudować biznes, postawić na mocniejsze marki, ekskluzywne gry i bardziej efektywne zarządzanie zasobami. Pytanie tylko, ile zespołów i pracowników zapłaci za ten „reset” najwyższą cenę.