Stellar Blade trafi na kolejną platformę, ale Xbox wciąż pominięty. Gracze mają dość
Jeszcze niedawno wielu graczy było przekonanych, że Stellar Blade prędzej czy później trafi na Xbox Series X/S. Tymczasem sytuacja wygląda inaczej.
Hit studia Shift Up nie tylko opuścił ekskluzywność PlayStation, ale został zapowiedziany również na Nintendo Switch 2. Jedyną dużą platformą, na której nadal go nie ma, pozostaje właśnie Xbox.
Podczas Summer Game Fest 2026 studio Shift Up zapowiedziało Stellar Blade 2: Blood Rain, a w trakcie Nintendo Direct potwierdziło premierę pierwszej części na Nintendo Switch 2. Dla wielu fanów Xboxa była to jednak gorzka wiadomość. W mediach społecznościowych natychmiast pojawiły się setki komentarzy skierowanych do koreańskiego dewelopera. Gracze pytają, dlaczego produkcja trafia na kolejną platformę, a Xbox Series X/S nadal pozostaje pomijany.
Stellar Blade will be coming to Nintendo Switch 2 later this year💫
— StellarBlade (@StellarBlade) June 9, 2026
Stay tuned for more updates!#StellarBlade #NintendoSwitch2 pic.twitter.com/NrrD7WypzX
Sytuacja jest o tyle interesująca, że sam Shift Up od miesięcy podkreślał chęć dotarcia do jak największej liczby odbiorców. Po sukcesie wersji PC wydawało się wręcz naturalne, że kolejnym krokiem będzie właśnie premiera na sprzęcie Microsoftu. Na razie jednak nie ma żadnych oficjalnych informacji dotyczących wydania gry na Xboxie.
W branży pojawiło się kilka teorii tłumaczących taki stan rzeczy. Jedna z nich zakłada, że Sony mogło zabezpieczyć dodatkowe zapisy umowne ograniczające możliwość szybkiego wydania gry na konkurencyjnej platformie. Podobne sytuacje miały już miejsce w przypadku takich produkcji jak Final Fantasy VII Remake czy Death Stranding, które przez długi czas omijały ekosystem Xboxa.
Inna hipoteza dotyczy kwestii technicznych. Część deweloperów otwarcie przyznawała w ostatnich latach, że przygotowanie wersji dla Xbox Series S bywa dodatkowym wyzwaniem. Mniejsza ilość pamięci dostępnej w słabszym modelu konsoli często wymaga dodatkowych prac optymalizacyjnych, co zwiększa koszty produkcji portu. Niektórzy obserwatorzy rynku sugerują również, że Microsoft mógłby spróbować pozyskać grę poprzez umowę z Game Passem. Tego typu współpraca mogłaby pomóc pokryć część kosztów związanych z przygotowaniem wersji dla konsol Xbox. Na razie jednak są to wyłącznie spekulacje.
Czy sytuacja zmieni się w przyszłości? Tego nie wiadomo. Historia branży pokazuje jednak, że wiele gier początkowo omijających Xboxa ostatecznie trafia na konsole Microsoftu po kilku miesiącach lub nawet latach. Na razie właścicielom Xbox Series X/S pozostaje jedynie obserwować rozwój wydarzeń i mieć nadzieję, że głośne apele społeczności zostaną w końcu usłyszane przez Shift Up.