Seks, humor i czarny ekran. Wyjaśniono świetny system romansów w Fable
Miłośnicy oryginalnej trylogii Fable doskonale pamiętają, jak specyficznie wyglądały miłosne uniesienia w krainie Albionu. Romansowanie z kim popadnie, dylematy związane z używaniem antykoncepcji, a na koniec - zamiast płomiennych scen erotycznych - nagłe wyciemnienie ekranu i festiwal absurdalnych, przerysowanych jęków oraz dialogów.
Było to do bólu komiczne i przesiąknięte typowo brytyjskim humorem. Najnowsze doniesienia potwierdzają, że nadchodzący restart serii od Playground Games nie zamierza podążać śladem nowoczesnych, realistycznych trendów i w pełni zachowa tę specyficzną tożsamość.
W oficjalnym raporcie amerykańskiej organizacji ratingowej ESRB pojawił się szczegółowy opis zawartości gry, który rzuca światło na to, jak będą wyglądać „zbliżenia” w nowym Fable. Twórcy oficjalnie zrezygnowali z pokazywania jakichkolwiek aktów seksualnych na ekranie. Zamiast tego gracze po raz kolejny doświadczą klasycznego cięcia montażowego do czerni, podczas którego z głośników popłyną niezwykle sugestywne, a zarazem komiczne kwestie dialogowe.
Wśród przytoczonych przez cenzorów przykładów znalazły się tak bezpośrednie i zabawne zwroty, jak zachwyty nad odciskiem dłoni na pośladkach czy pikantne komentarze o „wspaniałym bólu w tych właściwych miejscach”.
Decyzja deweloperów o pozostaniu przy dawnej formule wywołała spore poruszenie w branży. W czasach, gdy gry wideo takie jak Baldur's Gate 3 traktują sferę intymną z ogromną odwagą, realizmem i filmowym zacięciem, studio Playground Games świadomie postanowiło pójść pod prąd, ale... trzeba przyznać, że jest to coś nowego jak na dzisiejsze standardy.