TMNT The Last Ronin to nie byle co. Gra opowie historię w stylu God of War
Podczas tegorocznego festiwalu Summer Game Fest 2026 nowo powołany oddział wydawniczy Paramount Games Studio zaprezentował zaktualizowaną wersję projektu TMNT: The Last Ronin. Choć o tytule opartym na kultowym, mrocznym komiksie słyszeliśmy już w 2023 roku, gra przeszła ogromne zakulisowe roszady.
Pierwotni twórcy z Black Forest Games zostali odsunięci od projektu jeszcze przed fuzją firm Skydance i Paramount, a cała produkcja została przekazana w ręce japońskich mistrzów gier akcji ze studia PlatinumGames, znanych z takich hitów jak NieR: Automata czy Bayonetta 3.
Nowi deweloperzy zamierzają wnieść do gry swój ikoniczny, niezwykle dynamiczny system potyczek, jednak warstwa scenariuszowa ma mocno czerpać z zachodnich wzorców. Opowieść skupi się na losach ostatniego żyjącego żółwia, który w pojedynkę musi stawić czoło klanowi Stopy oraz rządzonemu przez wnuka Shreddera Nowemu Jorkowi.
Reżyser gry z ramienia PlatinumGames, Yohei Shimbori (weteran pracujący wcześniej przy Tekken 8), od początku dążył do stworzenia dojrzałej i głębokiej opowieści, co zaowocowało zaproszeniem do współpracy zachodnich autorów.
W rezultacie nad scenariuszem bezpośrednio pracuje Shawn Kittelsen, wiceprezes ds. kreatywnych w Paramount, dla którego jest to wielki powrót do pisania tekstów do gier wideo po raz pierwszy od czasu premiery Mortal Kombat 11. W procesie kreatywnym wspiera go również nowo zatrudniony dyrektor narracyjny, Mike Rogers. Twórcy nie ukrywają, że ich głównym celem jest przełamanie dotychczasowych schematów gatunkowych i stworzenie unikalnej fuzji, jakiej gracze jeszcze nie widzieli.
Głównym źródłem natchnienia dla ekipy odpowiedzialnej za fabułę stały się kinowe, niezwykle emocjonalne produkcje, takie jak nowożytne odsłony serii God of War od Santa Monica Studio czy samurajskie hity Ghost of Tsushima i Ghost of Yotei.