To miała być gra z najlepszym systemem walki od lat. Opinia o Fatekeeper studzi nadzieje

Gry
258V
Fatekeeper
Mateusz Wróbel | Dzisiaj, 11:32
PC

Na rynku gier wideo pojawiła się kolejna produkcja rzucająca wyzwanie tradycyjnym potyczkom z perspektywy pierwszej osoby. Gra Fatekeeper, stworzona przez niezależne studio Paraglacial, zadebiutowała właśnie we wczesnym dostępie, oferując graczom mroczną opowieść fantasy z widowiskową oprawą graficzną i zaawansowanym systemem oświetlenia.

Choć pod wieloma względami tytuł zachwyca klimatem zrujnowanych zamków czy usłanych kośćmi podziemi, to pierwsze recenzje i przedpremierowe opinie wskazują na spore problemy z samymi fundamentami rozgrywki, przez co start wersji we wczesnym dostępie można uznać za dość wyboisty.

Dalsza część tekstu pod wideo

Największym atutem produkcji jest bez wątpienia jej warstwa wizualna oraz przemyślany świat, w którym narracja prowadzona jest organicznie poprzez otoczenie, a nie nudne ekrany ładowania. Historia, choć zarysowana bardzo skrótowo i niejasno, wrzuca nas na tajemniczą wyspę, gdzie w drodze do bezpiecznej przystani towarzyszy nam gadatliwy szczur pełniący funkcję duchowego przewodnika.

Wbrew skojarzeniom z takimi seriami jak The Elder Scrolls czy Kingdom Come: Deliverance, świat gry okazuje się jednak niezwykle liniowy. Przez pierwszą godzinę zabawy deweloperzy prowadzą gracza jak po sznurku przez ciasne korytarze, a struktura zabawy otwiera się nieco mocniej dopiero w okolicach miasta Mar Guran, gdzie musimy unikać strzał, eksplorować lokacje i rozwiązywać proste zagadki z dźwigniami.

Głównym elementem, który zebrał najwięcej krytyki ze strony recenzentów, jest toporny i mało responsywny system walki. Starcia z potworami zwanymi Vrog są powolne, a animacje przejścia od uniku do kontrataku czy wyprowadzenia lekkiego ciosu bywają bardzo niezgrabne i niedopracowane. Sytuacji nie poprawia też mylący zasięg broni oraz frustrujący łucznicy, na których kompletnie nie działają zaklęcia ogłuszające.

Choć magia - w tym telekineza czy czary lodu i ognia - dodaje starciom unikalnego charakteru i pozwala na zrzucanie wrogów w przepaść, to w ogólnym rozrachunku pojedynki na bliski dystans wymagają jeszcze mnóstwa szlifów. Na plus wyróżnia się natomiast system alchemii, w którym te same składniki dają zupełnie inne efekty w zależności od tego, czy uwarzymy z nich eliksir, czy zagramy nimi bezpośrednio na polu bitwy.

Sporym minusem okazał się również całkowicie niezrozumiały i dezorientujący system rozwoju postaci. Gra oferuje rozbudowane drzewko umiejętności, pozwalające inwestować punkty w magię, zdrowie czy obrażenia fizyczne. Problem polega na tym, że aktywacja jednej z głównych gałęzi bezpowrotnie i bez żadnego ostrzeżenia blokuje dostęp do pozostałych, przez co gracz zwiększający siłę ataku zostaje odcięty od możliwości poprawy swojej żywotności czy zasobów energii.

Źródło: Gamingbolt

Komentarze (6)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper