Pierwsza krytyka POKOCHANEGO przez graczy Gears of War E-Day. I to nie od byle kogo

Gry
1079V
gears of war e-day
Mateusz Wróbel | Dzisiaj, 11:14
XSX|S PC

Pokaz czystej rozgrywki z nadchodzącego Gears of War: E-Day podczas Xbox Games Showcase wywołał gigantyczną falę entuzjazmu, ale też sprowokował do tablicy postać kluczową dla tej marki. Głos w mediach społecznościowych zabrał Cliff Bleszinski - legendarny projektant, który co prawda nie bierze udziału w produkcji nowej odsłony, ale jako główny twórca pierwszych trzech części serii posiada ogromny autorytet wśród fanów.

Jego publiczne komentarze momentalnie przykuły uwagę społeczności, wywołując ożywioną dyskusję na temat kierunku, w jakim zmierza marka pod wodzą studia The Coalition.

Dalsza część tekstu pod wideo

Głównym punktem krytyki ze strony Bleszinskiego stał się sposób, w jaki w nowej grze giną przeciwnicy. Legendarny deweloper bez ogródek stwierdził na swoim profilu, że hordy Szarańczy umierają na zaprezentowanym zwiastunie „zbyt łatwo”. Aby poprzeć swoje zdanie, przypomniał sytuację z przeszłości, gdy szef Gearbox Software, Randy Pitchford, grając w oryginalne Gears of War, nazwał je bezwzględną maszynką do mięsa.

Bleszinski podkreślił, że potwory z podziemi powinny charakteryzować się grubą skórą oraz ciężkim pancerzem, a mechanika gry i system reakcji na trafienia powinny ewoluować tak, aby gracz wyraźnie odczuwał ich potęgę i opór podczas starć. 

Mimo tej konkretnej uwagi, ojciec serii nie szczędził nowemu projektowi również bardzo ciepłych słów. W kolejnych wpisach przyznał, że wizualnie E-Day prezentuje się znakomicie, zachwyca zestawem zapowiadanych funkcji, imponującym skokiem technologicznym, a co najważniejsze - bije z niego autentyczne serce dawnych odsłon.

Pochwalił także obecnych deweloperów, zaznaczając, że to, co przygotowało The Coalition, jest niezwykle ekscytujące. Niemniej to właśnie jego słowa dotyczące balansu przeciwników zdominowały nagłówki mediów i podzieliły fanów na dwa obozy.

To już kolejny w ostatnich tygodniach przypadek, kiedy utytułowany twórca publicznie punktuje serię, którą dawniej sam powołał do życia. Na początku czerwca podobny krok wykonał ojciec marki God of War, David Jaffe, ostro odcinając się od nadchodzącej kontynuacji o podtytule Laufey.

Źródło: Gamerant

Komentarze (55)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper