The Blood of Dawnwalker to dopiero początek. Rebel Wolves zapowiada całą sagę gier
The Blood of Dawnwalker od Rebel Wolves nie będzie jednorazowym projektem. Podczas Summer Game Fest polskie studio dało graczom jasny sygnał, który teraz potwierdza.
Rebel Wolves nie zwalnia tempa i niedawno zaprezentowało kolejny materiał promujący The Blood of Dawnwalker. Był on sporym zaskoczeniem, ponieważ pokazywał, że Coen nie będzie funkcjonował jedynie w czasach średniowiecznych, ale i współczesnych. Okazuje się, że to nie przypadek.
Przygotowany zwiastun z Summer Game Fest to tak naprawde dwie zapowiedzi upchnięte w jedną. Gracze oczywiście szybko zaczęli się zastanawiać, co w ten sposób Polacy chcą przekazać i na potwierdzenie tych domysłów nie trzeba było długo czekać.
Chociaż premiera The Blood of Dawnwalker dopiero przed nami, Rebel Wolves już myśli o kolejnych odsłonach – polscy weterani tworzenia gier szykują pełnoprawną sagę. Dawnwalker ma być serią gier, których akcja będzie działa się w różnych miejscach i czasach.
Z racji tego, że Dawnwalker nie zamierza zamykać się jedynie w czasach średniowiecza, gracze mogą spodziewać się, że kolejne gry wprowadzą nowe lokacje, przeciwników oraz historie. Jednak co ważne, w założeniach twórców każda odsłona, począwszy od pierwszej, jest samodzielną i zamkniętą opowieścią, co wyjaśnił współzałożyciel Rebel Wolves i reżyser pierwszej części, Konrad Tomaszkiewicz.
Mam przeczucie, że dzisiejsza prezentacja mogła zaskoczyć wielu z Was, którzy nie spodziewali się, że saga Coena przeniesie się do czasów współczesnych. Chciałbym jednak podkreślić, że każda odsłona serii będzie samodzielną grą z własną historią, bez narracyjnych cliffhangerów, nierozwiązanych wątków fabularnych ani pomysłów na podróże w czasie. Od momentu powstania Rebel Wolves jasno zaznaczaliśmy, że dążymy do tego, aby The Blood of Dawnwalker była samodzielną historią, a teraz, zbliżając się do premiery pierwszego rozdziału, chcieliśmy rzucić nieco więcej światła na nasze plany i zasygnalizować, dokąd ostatecznie prowadzi historia.
Tym samym potwierdzają się ambicje, o których deweloperzy wspominali już jakiś czas temu. Oczywiście na kolejne produkcje przyjdzie czas i na razie zespół skupia się na rozwoju pierwszej części, jednak odpowiadający za narrację gier Jakub Szamałek dał do zrozumienia, że to duże i wymagające przedsięwzięcie.
Uwielbiam potencjał, jaki drzemie w Coenie, a także jego moce i umiejętności jako Dawnwalker. Jego podróż rozpoczyna się w mrocznym, fantastycznym świecie XIV wieku – scenerii, którą gracze uwielbiają – i choć może wydawać się znajoma, unikatowa sceneria Karpat pozwoli nam niejednokrotnie zaskoczyć. Kolejne części sagi przyniosą nowe historie i nowych bohaterów, ale będą rozgrywać się w innych epokach, miejscach i kulturach. Pisanie narracji dla projektów tej skali to niezwykle satysfakcjonujące przedsięwzięcie. I chociaż konflikt Coena i Brencisa znajdzie swój finał w The Blood of Dawnwalker, uważni gracze z pewnością natkną się na okruchy głównego wątku, który spaja całą sagę. Chętnie ujawniłbym więcej, ale na razie poczekajmy do 3 września – premiery gry.