Final Fantasy 7 Rebirth działa lepiej niż oczekiwano na Nintendo Switch 2. Xbox rozczarowuje
Najnowsza analiza techniczna Digital Foundry przynosi dobre wiadomości dla posiadaczy Nintendo Switch 2, ale znacznie mniej optymistyczne dla graczy Xboxa.
Eksperci sprawdzili finalną wersję Final Fantasy VII Rebirth i doszli do wniosku, że Square Enix znacząco poprawiło wydajność gry na nowej konsoli Nintendo. Niestety podobnych usprawnień nie doczekały się wersje na Xbox Series X/S.
Jeszcze podczas testów wersji demonstracyjnej największym problemem Switcha 2 były częste spadki płynności oraz zacięcia podczas doczytywania danych. W finalnym wydaniu deweloperzy wyraźnie zoptymalizowali te elementy. Szczególnie zauważalna jest poprawa w przerywnikach filmowych, gdzie wcześniejsze przycięcia zostały znacząco ograniczone. Lepsze wyniki osiągnięto również w zatłoczonych lokacjach oraz podczas eksploracji otwartego świata.
Nie oznacza to jednak, że Switch 2 oferuje identyczne wrażenia jak PlayStation 5. Aby uruchomić tak wymagającą produkcję na słabszym sprzęcie, Square Enix musiało pójść na szereg kompromisów. Obniżono jakość tekstur, ograniczono gęstość roślinności i liczbę obiektów w świecie gry, a także skrócono zasięg renderowania cieni. Mimo to Digital Foundry podkreśla, że rdzeń doświadczenia pozostał nienaruszony, a modele postaci nadal prezentują bardzo wysoki poziom.
Duże znaczenie ma również wykorzystanie technologii DLSS. W trybie zadokowanym gra działa w rozdzielczości od około 540p do 1080p, która następnie rekonstruowana jest do pełnego Full HD. Dzięki temu obraz jest ostrzejszy niż można byłoby oczekiwać po samych parametrach sprzętowych.
Znacznie gorzej wygląda sytuacja na Xbox Series X i Series S. O ile tryb jakości oferujący 30 klatek na sekundę działa stabilnie, tak tryb wydajności celujący w 60 FPS nadal boryka się z tymi samymi problemami, które były obecne już w wersji demonstracyjnej. Digital Foundry odnotowało liczne spadki płynności oraz brak skutecznego działania VRR, przez co każda utrata klatek jest bardzo widoczna podczas rozgrywki.
Dodatkowym problemem jest błąd powodujący nierównomierne odświeżanie ruchu kamery. Efekt sprawia wrażenie spadków płynności nawet wtedy, gdy licznik FPS pokazuje stabilne wartości. Co ciekawe, w niektórych wymagających scenach Xbox Series S radzi sobie nawet lepiej od Series X, głównie dzięki mniej szczegółowej oprawie graficznej.
Według Digital Foundry największym zaskoczeniem całego testu jest właśnie Switch 2, a to pokazuje, że odpowiednie dostosowanie silnika i zawartości może czasami przynieść lepsze rezultaty niż sama moc obliczeniowa sprzętu.
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Final Fantasy VII Rebirth.