Rasistowskie komentarze, DEI i woke wokół 007 First Light. Społeczność graczy na Steam "nie zawodzi"

Gry
696V
007 First Light
Mateusz Wróbel | Dzisiaj, 09:13
PS5 XSX|S NS2 PC

Premiera wyczekiwanej gry szpiegowskiej 007 First Light od studia IO Interactive została poważnie zakłócona przez skandaliczne zachowanie części użytkowników sieci. Oficjalne forum dyskusyjne produkcji na platformie Steam stało się areną bezwzględnej wojny kulturowej, na której masowo zaczęły pojawiać się nienawistne i rasistowskie komentarze.

Agresja internetowych trolli wymierzona jest przede wszystkim w zróżnicowaną etnicznie obsadę gry, a w szczególności w czarnoskóre aktorki wcielające się w role szefowej MI6 - M, oraz panny Moneypenny. Skala problemu okazała się tak ogromna, że do akcji musiała wkroczyć firma Valve, która zablokowała i zamknęła najbardziej radykalne wątki dyskusyjne.

Dalsza część tekstu pod wideo

Użytkownicy ukrywający się pod internetowymi pseudonimami zaczęli masowo publikować wpisy, w których obraźliwie nazywają nową opowieść o Jamesie Bondzie „ideologicznym śmietnikiem”, a grze złośliwie nadano pogardliwy podtytuł No Time to DEI - pomimo tego że w grze znajdziemy piękne kobiety i nie tylko.

Na forum nie brakuje skrajnie ksenofobicznych i rasistowskich teorii, w których autorzy oburzają się, że słynny agent jest niemal jedynym białym obywatelem Wielkiej Brytanii w całej produkcji, bezprawnie utożsamiając brytyjskość wyłącznie z konkretnym kolorem skóry. Sytuację pogarsza fakt, że system Steama pozwala na nagradzanie i windowanie takich postów przez innych graczy o podobnych poglądach, przez co rasistowskie hasła przez długi czas pozostają widoczne dla postronnych osób poszukujących merytorycznych dyskusji o tytule.

Fala nienawiści zalała również sekcję oficjalnych recenzji użytkowników. Choć ogólny odbiór gry na PC pozostaje bardzo wysoki i plasuje się na poziomie „Bardzo pozytywnym”, to w zakładce z negatywnymi opiniami można znaleźć dziesiątki wpisów, w których gracze zamiast oceniać mechanikę czy grafikę, obrażają mniejszości narodowe, a pod adresem nowej odtwórczyni roli M padają wprost rasistowskie wyzwiska.

Eksperci zwracają uwagę, że nagonka ta jest sztucznie podsycana przez internetowych influencerów oraz specjalne grupy kuratorów na Steamie, które tropią przejawy różnorodności w grach wideo i zachęcają swoje społeczności do masowego atakowania wybranych produkcji.

Dziennikarze i twórcy gier niezależnych coraz głośniej krytykują firmę Valve za zbyt łagodne podejście do moderacji i przymykanie oka na przejawy jawnej dyskryminacji, która w teorii jest surowo zabroniona przez oficjalny regulamin platformy.

Źródło: TheGamer

Komentarze (52)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper