Keanu Reeves prosi o łaskę dla oszusta! Gwiazdor broni reżysera, który naciągnął Netflix na miliony
Hollywoodzki gwiazdor Keanu Reeves zaskoczył opinię publiczną, kierując do sądu prośbę o łagodny wymiar kary dla reżysera Carla Rinscha.
Jak informuje portal Deadline, twórca filmu “47 roninów” został uznany za winnego wyłudzenia od platformy Netflix aż 11 milionów dolarów.
Pieniądze te były przeznaczone na realizację niedokończonego serialu sci-fi “White Horse”. Zamiast na produkcję, Rinsch przeznaczył fundusze na luksusowe dobra, w tym auta marek Rolls-Royce i Ferrari, drogie zegarki oraz ryzykowne inwestycje kryptowalutowe.
W liście skierowanym do sędziego Jeda Rakoffa przed zaplanowaną na 29 czerwca 2026 roku rozprawą, Reeves apeluje o łaskawy wyrok dla reżysera. Aktor, który wspierał projekt i był jednym z pierwszych inwestorów, opisał Rinscha jako “wyjątkowego artystę”. Gwiazdor zaznaczył, że reżyser ma silne skłonności do autodestrukcji. Według aktora Rinsch sabotuje samego siebie poprzez chorobliwe rozbudowywanie skali wynegocjowanych wcześniej projektów, co stawia go w konflikcie z kontrahentami.
Obrona reżysera domaga się uniknięcia kary więzienia, argumentując, że Rinsch nie był wcześniej karany, a skandal bezpowrotnie zniszczył jego karierę. Z kolei Netflix domaga się zwrotu zdefraudowanych 11 milionów dolarów oraz dodatkowych 4,4 miliona dolarów na pokrycie kosztów procesowych. Decyzja o tym, czy poruszający list Keanu Reevesa wpłynie na złagodzenie wyroku za to gigantyczne oszustwo, zapadnie pod koniec przyszłego miesiąca.