Apple zapożyczy technologię od Samsunga. Nowe MacBooki Pro zaoferują popularne ostatnio rozwiązanie
Apple planuje wprowadzić innowacyjną funkcję ochrony prywatności w swoich nadchodzących laptopach z serii MacBook Pro, napędzanych układami M6 Pro oraz M6 Max. Według najnowszych przecieków, firma wdroży to rozwiązanie znacznie wcześniej, niż pierwotnie zakładano.
Zamiast wyczekiwanego pierwotnie 2029 roku, technologia ma trafić do urządzeń już za kilka miesięcy. Rozwiązanie bazuje bezpośrednio na architekturze wyświetlacza znanej z flagowego smartfonu konkurencji - Samsunga Galaxy S26 Ultra - i zadebiutuje wraz z przejściem profesjonalnych komputerów Apple na ekrany OLED.
Wspomniana funkcja pozwala na natychmiastowe zawężenie bocznych kątów widzenia dla całego ekranu lub jego wybranego fragmentu, co skutecznie uniemożliwia osobom postronnym podglądanie wyświetlanych treści. Efekt jest osiągany poprzez zmianę stanu w warstwie ciekłokrystalicznej wyświetlacza, co powoduje nagłą modyfikację współczynnika załamania światła.
Co ważne, to usprawnienie ominie podstawowy, najtańszy model z procesorem M6, który w dalszym ciągu będzie wyposażany w dotychczasowe matryce mini-LED. Zmiany dotkną wyłącznie droższe konfiguracje przenośnych komputerów Apple.
Pierwotne analizy firmy badawczej Omdia z lutego 2026 roku wskazywały, że amerykański producent zaimplementuje ekrany chroniące prywatność dopiero za 3 lata. Najnowsze doniesienia od branżowych informatorów sugerują jednak gwałtowne przyspieszenie tego harmonogramu.
Poza nowymi panelami, nadchodzące notebooki o przekątnej 14 oraz 16 cali otrzymają potężne usprawnienia konstrukcyjne, w tym dedykowaną komorę parową oraz całkowicie przeprojektowane łopatki wentylatorów. Pozwoli to maszynom pracować ciszej i wydajniej nawet pod maksymalnym obciążeniem. Z powodu tak drastycznych zmian w kuluarach mówi się nawet o możliwości przemianowania najwyższych modeli na edycję MacBook Ultra.