Assassin’s Creed Black Flag Resynced krytykowane przed premierą. Ten aspekt zaniepokoił graczy
Assassin's Creed Black Flag Resynced jeszcze nie zadebiutował, a już wywołuje spore kontrowersje wśród fanów serii. Powodem są nowe fragmenty rozgrywki pokazujące polowania na zwierzęta, które według graczy wyglądają bardziej jak walki z bossami niż klasyczne łowy.
W sieci pojawiły się klipy prezentujące Edwarda Kenwaya walczącego m.in. z dzikiem i jaguarem. W przeciwieństwie do oryginalnego Assassin's Creed IV: Black Flag, gdzie polowanie opierało się głównie na skradaniu i szybkich eliminacjach, remake stawia na pełnoprawny system walki — z parowaniem, kombosami i wytrzymałymi przeciwnikami.
To właśnie „gąbczaste” paski zdrowia zwierząt stały się obiektem żartów i krytyki w mediach społecznościowych. Jeden z graczy ironicznie podsumował sytuację słowami:
Muszę uderzyć stojącego w miejscu dzika 50 razy i jeszcze strzelić mu z bliska, bo ma miliard HP.
Spore zdziwienie wywołały również kwestie dialogowe Edwarda Kenwaya podczas walki ze zwierzętami. Gracze zwracają uwagę, że bohater rzuca tekstami do jaguara tak, jakby prowadził pojedynek z człowiekiem.
Ubislop coming back with a vengeance. Everything was looking so good as well, but they couldn’t help themselves https://t.co/DRdfyD3YoV
— james. (@JamesResEvil) May 22, 2026
Część fanów obawia się, że Ubisoft za bardzo upodobnił polowania do współczesnych RPG-owych odsłon serii, tracąc klimat i prostotę oryginału. Inni liczą jednak, że studio zdąży jeszcze poprawić balans i poziom wytrzymałości przeciwników przed premierą gry.