Starfield naprawiany na PS5. Miesiąc po premierze portu gra dalej działa źle
Ponad miesiąc po głośnym debiucie Starfield na konsoli PlayStation 5, Bethesda wciąż łata dziury w swoim kosmicznym okręcie.
Mimo że gracze otrzymali już wcześniej dwie duże aktualizacje, techniczna strona tytułu na sprzęcie Sony nadal budzi spore zastrzeżenia, a gra regularnie „wywala się” do menu systemowego. Deweloperzy wypuścili właśnie nową łatkę o numerze 1.16.242, która ma być kolejnym krokiem w stronę upragnionej stabilności, eliminując błędy przerywające międzygwiezdne przygody.
Nowy patch koncentruje się na kilku szczególnie bolesnych aspektach rozgrywki. Najważniejszą zmianą jest wyeliminowanie awarii, do których dochodziło podczas wykonywania autozapisów - błędu, który w tytule RPG o takiej skali potrafił skutecznie zniechęcić do dalszej eksploracji.
Dodatkowo Bethesda zajęła się crashami występującymi przy przeglądaniu zawartości w menu „Creations”, problemami z usuwaniem elementów w trybie rozbudowy baz (Outpost mode) oraz błędami generowanymi przez modyfikacje zawierające starsze dane. Listę zamykają standardowe, ogólne poprawki stabilności na wszystkich platformach.
Choć każda kolejna łata to dobra wiadomość, techniczny stan Starfield na PS5 wciąż można określić jako „wymagający poprawy”. Sytuacja, w której studio musi naprawiać tak fundamentalny proces jak zapisywanie stanu gry, wydaje się wręcz ironiczna, biorąc pod uwagę doświadczenie Bethesdy.
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Starfield.