Gracze nadal kochają pudełka, ale rynek mówi co innego. Dane szokują
Debata na temat wyższości wydań fizycznych nad cyfrowymi właśnie otrzymała potężny cios, od którego trudno będzie się podnieść.
Dwa japońskie giganty branży - Square Enix oraz Capcom - opublikowały swoje najnowsze raporty finansowe, a liczby w nich zawarte są bezlitosne dla miłośników pudełek. Wygląda na to, że era cyfrowa nie tylko nadeszła, ale całkowicie zdominowała rynek.
Zestawienia finansowe obu firm pokazują niemal identyczny, drastyczny trend. Gracze coraz rzadziej sięgają po pudełka, wybierając wygodę zakupów w PS Store, Xbox Store czy na Steamie:
- Capcom: Japoński producent serii Resident Evil i Monster Hunter poinformował, że aż 93% jego całkowitej sprzedaży gier pochodzi z dystrybucji cyfrowej!
- Square Enix: Twórcy Final Fantasy nie zostają daleko w tyle - w ich przypadku sprzedaż cyfrowa stanowi już 81% wszystkich przychodów.
Capcom reported that 93% of its game sales are now digital!
— Genki✨ (@Genki_JPN) May 13, 2026
Capcom sold a record 59.07M units in the last year:
• Digital - 54.93M (93%)
• Physical - 4.13M (7%) pic.twitter.com/cwMXDzfNhK
Square Enix reported that 81.3% of its game sales are digital!
— Genki✨ (@Genki_JPN) May 14, 2026
Square Enix sold 26.68M units in the last year:
• Digital - 21.7M (81.3%)
• Physical - 4.98M (18.7%) pic.twitter.com/uei7VS2VFO
Analitycy wskazują, że za tak radykalnym przesunięciem stoi kilka kluczowych czynników. Po pierwsze, wygoda - możliwość zagrania w tytuł w sekundę po jego premierze (lub nawet wcześniej w ramach pre-loadu) wygrywa z wyprawą do sklepu. Po drugie, coraz częstsze promocje w cyfrowych sklepach sprawiają, że kolekcjonowanie gier na koncie jest po prostu tańsze i łatwiejsze.
Tak wysoki udział “cyfry” może oznaczać, że wydawcy wkrótce zaczną jeszcze mocniej ograniczać nakłady wydań fizycznych, co uczyni je produktem niszowym i kolekcjonerskim. Choć wielu graczy wciąż ceni sobie pudełko na półce, Square Enix i Capcom udowodniły właśnie, że dla globalnego biznesu fizyczny nośnik staje się powoli kosztownym reliktem przeszłości. A Wy po której stronie barykady stoicie - płyta czy kod?